Dodano: 13 wrzesień 2017, 09:34

Przeczytaj i podpisz

Wczoraj, w dniu 11 września, publicznie rozpoczęliśmy kampanię zbierania podpisów pod petycją MSPI, która jest wołaniem o nadanie prawom mniejszości narodowych europejskiego poziomu realizacji. Do tej pory szlachetne i nieźle zapisane w Europie prawa mniejszości narodowych paradoksalnie są gorzej traktowane jak wiele innych obszarów naszego życia. Ich realizacja w całości bowiem należy do wyłącznej kompetencji krajów członkowskich, a Rada Europy może jedynie dokonywać okresowych przeglądów i wydawać zalecenia. Kraje członkowskie, początkowo ambitne przy ratyfikacji „Ramowej Konwencji o ochronie mniejszości narodowych i etnicznych” oraz „Europejskiej Karcie Języków Regionalnych i Mniejszościowych”, z czasem w dużej części stają się minimalistami i zapominają, że chociażby ten ostatni dokument nie ma charakteru jedynie antydyskryminacyjnego lecz wyraźnie progresywny. Kto jeszcze pamięta, że Polska przy ratyfikacji zadeklarowała stworzenie szkół i przedszkoli nauczających w języku niemieckim na terenach zamieszkałych przez mniejszość niemiecką? A przecież nigdy rząd polski nawet nie podjął próby realizacji tego zobowiązania. Zresztą zadeklarował to także wobec innych mniejszości narodowych.

Obok nas istnieją kraje, które takie szkoły prowadzą, należy do nich na przykład Litwa z siecią szkół nauczających w języku polskim, tam gdzie mieszkają Polacy. Ta sama karta reguluje możliwość stosowania szyldów dwujęzycznych. I tutaj sytuacja jest odwrotna. Na Śląsku zgodnie z polskim prawem cieszy nas kilkaset takich szyldów, a Polakom na Litwie tego prawa się odmawia. Tylko te dwa przykłady pokazują, że problem nierównego traktowania mniejszości narodowych na terenie państw UE polega na braku europejskich standardów realizacji powszechnie uznawanych deklaracji. Nasza inicjatywa może sprawić, że obywatele UE dają dowód, iż uważają że we wszystkich jej krajach obywatele innego języka i kultury niż większościowa, powinni mieć prawo do swego języka w szkole, do swego programu w radiu czy telewizji, do rozwijania swojej kultury z podobnym wsparciem publicznym jak kultura większości. Dają dowód swoim podpisem, jednym z miliona. W ten sposób potwierdzą, że dojrzeli do skarbu europejskiego jakim jest zróżnicowana jedność. Niech każdy, kto przeczyta ten tekst, zaopatrzy się w formularze petycji i zbierze pośród znajomych i krewnych (bez względu na narodowość) podpisy, wtedy uznam, że jestem naprawdę czytany. A wszelką pomoc otrzymacie kontaktując się z ZNSSK (VdG). Zapraszam!

Autor: Bernard Gaida

Dodaj komentarz