Log in

W Berlinie odbyły się coroczne rozmowy dot. planowania finansowania mniejszości niemieckiej na rok 2020

W dniu 3 grudnia br. w Federalnym Ministerstwie Spraw Wewnętrznych, Budownictwa i Ojczyzny (BMI) w Berlinie dobyły się coroczne rozmowy dot. planowania finansowania mniejszości niemieckiej na rok 2020.

W spotkaniu uczestniczyli członkowie Zarządu Związku Niemieckich Stowarzyszeń Społeczno-Kulturalnych w Polsce (Przewodniczący Związku Niemieckich Stowarzyszeń, Bernard Gaida, członkowie Zarządu Związku: Maria Neumann, Rafał Bartek i Marcin Lippa), jak również przedstawiciel młodzieży mniejszości niemieckiej w Polsce, Katrin Koschny.

78873363 763742987381789 6774618560711884800 n

Schlesien Journal 22.10.2019

Rozmowa z Bernardem Gaidą, przewodniczącym Związku Stowarzyszeń Społeczno-Kulturalnych w Polsce i kandydatem na posła na temat wyniku wyborczego KWW Mniejszość Niemiecka. Fundacja Rozwoju Śląska rozdała uczniom stypendia im. Johanna Krolla. Szkoły podstawowe stowarzyszenia Pro Liberis Silesiae rozpoczynają współpracę ze szkołą podstawową w Ingolstadt.

  • Dział: Video

LXVIII posiedzenie Komisji Wspólnej Rządu i Mniejszości Narodowych i Etnicznych w Warszawie

Wczoraj w Warszawie odbyło się spotkanie strony mniejszościowej przed LXVIII posiedzeniem Komisji Wspólnej Mniejszości Narodowych i Etnicznych pod kierunkiem Współprzewodniczącego Komisji Grzegorza Kuprianowicza. Głównym tematem wczorajszych rozmów było dzisiejsze posiedzenie plenarne. Bardzo ważnym tematem jest redukcja środków finansowych na wsparcie mniejszości narodowych i etnicznych.

74649851 2707483672616110 9064997943903256576 o

Natomiast dzisiaj, tj. 23 października 2019 r. w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracyjnych w Warszawie odbędzie się LXVIII posiedzenie Komisji Wspólnej Rządu i Mniejszości Narodowych i Etnicznych, na której poruszone zostaną m.in. następujące tematy: mniejszości narodowe i etniczne a wychowanie obywatelskie i patriotyczne w polskim systemie oświaty, informacja Ministra Edukacji Narodowej w sprawie podręczników do nauczania języków mniejszości narodowych i etnicznych, upamiętnienia mniejszości narodowych i etnicznych oraz bieżące sprawy. Aktualnie w pierwszym i bardzo ważnym punkcie obrad  przedstawiciele mniejszości krytykują obniżenie budżetu na wsparcie działalności kulturalnej. Punkt ten został na wniosek strony mniejszościowej Komisji dodany do programu w związku z ujawnieniem faktu redukcji. W posiedzeniu biorą udział przedstawiciele mniejszości niemieckiej: Bernard Gaida, Przewodniczący Związku Niemieckich Stowarzyszeń w Polsce oraz Rafał Bartek, Wiceprzewodniczący Zarządu Związku Niemieckich Stowarzyszeń w Polsce.

73523637 965621280464178 7424213204382777344 n

 

 

Coroczne rozmowy dotyczące planowanych działań na rok 2020 w Warszawie

W dniu dzisiejszym w Ambasadzie Niemiec odbywają się coroczne rozmowy dotyczące planowanych działań na rok 2020.

W spotkaniu uczestniczą członkowie Zarządu oraz pracownicy Związku Niemieckich Stowarzyszeń Społeczno-Kulturalnych w Polsce, jak również przedstawiciele organizacji mniejszości niemieckiej z całej Polski.

Podczas rozmowy przedstawione zostaną najważniejsze projekty młodzieżowe mniejszości niemieckiej, na bazie których zostały zaplanowanye działania na rok 2020. Praca w zakresie młodzieży oraz języka przedstawiona zostanie przez dyrektora generalnego Domu Wspólpracy Polsko-Niemieckiej, Pana Lucjana Dzumlę oraz Pana Rafała Bartka, Wiceprzewodniczacego ZNSSK w Polsce. Ponadto omówione zostaną rozmaite projekty przez Instytut Stosunków Zagranicznych (IfA), Instytut Goethego, Niemiecką Centrale Wymiany Akademickiej (DAAD) oraz niemeicka Cetrala Szkolnictwa Zagranicznego (ZfA) zaplanowane na przyszły rok.

Zapraszamy do zapoznania się z porządkiem obrad dotyczących planowanych działań na rok 2020:

09.30 Uhr       Otwarcie przez Ministra pełnomocnego, Pana Knut Abraham

09.40 Uhr        Wprowadzenie przez Przewodniczącego ZNSSK w Polsce, Pana Bernarda Gaide

09.50 Uhr        Ocena politycznych warunków ramowych przez Posła na Sejm, Pana Ryszard Galle

10.00 Uhr        Przedstawienie dyrektywy dotyczącej Urzędu Spraw Zagranicznych RFN, Pan Heinz Wirth/Ref. 601

10.10 Uhr        Prezentacja planowania ZNSSK w Polsce na rok 2020 (kluczowe zagadnienia: język i młodzież), Wprowadzenie przez Pana Bernarda Gaide, dyskusja

11.20 Uhr        Prezentacja planowania Instytutu Stosunków Zagranicznych (IfA) i dyskusja, Pani Karoline Gil

11.50 Uhr        Prezentacja planowania Instytutu Goethego i dyskusja, Pan Roland Schmidt

12.20 Uhr        Prezentacja planowania Niemieckiej Centrali Wymiany Akademickiej (DAAD) i dyskusja, Pan Łukasz Wołosz

12.30 Uhr        zaproszenie od Pani Heidrun Jung na obiad bufetowy

14.00 Uhr        Prezentacja planowania Centralne Szkolnictwo Zagraniczne (ZfA) i dyskusja, Pani Susanne Lindemann

14.10 Uhr        Dyskusja ogólna do planowania

15.00 Uhr        Koniec wydarzenia

73364138 789000584890032 138636806965952512 n72539696 419361512057272 2644162037000699904 n72550673 836912380070966 6875518238826954752 n72454356 420291378688724 736301074075353088 n72608735 1305118262981190 4517891783882964992 n

Pielgrzymka mniejszości niemieckiej do Trzebnicy

Serdecznie zapraszamy do naszego nowego miejsca pielgrzymowania, które odbędzie się 9 listopada 2019 r. w Trzebnicy.

Dlaczego Trzebnica? Ze względu na św. Jadwigę, patronkę Śląska. Trzebnica słynie przede wszystkim z cysterskiego klasztoru, który został założony w 1202 roku przez księcia Henryka I, pod wpływem swojej żony, Jadwigi Śląska. Po jej śmierci w 1243 r. księżna Jadwiga Śląska, która już za życia była czczona jako święta, została pochowana w kościele klasztornym w Trzebnicy. W 1267 r. po dokonaniu kanonizacji szczątki św. Jadwigi zostały przeniesione do grobu w południowej absydzie kościoła, który wkrótce potem przebudowano w kaplicę.

Msza Święta w języku niemieckim rozpocznie się o godz. 10:30 w bazylice św. Jadwigi w Trzebnicy. Następnie zaplanowany jest wyjazd na cmentarz żołnierzy niemieckich w Nadolicach Wielkich.

Związek Niemieckich Stowarzyszeń Społeczno-Kulturalnych w Polsce udostępni dwa autobusy, które 9 listopada pojadą do Trzebnicy.

Kontakt:

tel. +48 77 454 78 78  

e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.    

Źródło: Wochenblatt.pl, Anna Durecka

Wywiad wyborczy z Bernardem Gaidą, kandydatem MN na posła w polskim Sejmie

Poseł, senator to dla MN siła i pomoc

Z Bernardem Gaidą, kandydatem mniejszości niemieckiej na posła w polskim Sejmie, rozmawia Krzysztof Świerc

 

Proszę powiedzieć, od kiedy pasjonuje Pana polityka i co sprawiło, że Pan się nią zainteresował.

Społeczne zaangażowanie było ze mną od lat młodzieńczych. W PRL było ono najpierw ograniczone do zaangażowania przy szkole czy parafii w Dobrodzieniu i opierało się w praktyce na chrześcijańskim ideale służby bliźnim. Od czasu studiów było ono już sterowane sprzeciwem wobec socjalistycznego systemu wartości, a od pierwszej wizyty Jana Pawła II – wiarą w to, że on upadnie. To się już demonstrowało udziałem w kółkach samokształceniowych przy tygodniku „Więź”, studiami teologii i filozofii na „nie uznanym” Papieskim Wydziale Teologicznym, a po powstaniu „Solidarności” – w silnych ruchach studenckich. Przełomem był wybór na wiceprzewodniczącego pierwszego w Polsce samorządu studenckiego, który przegłosował w referendum wotum nieufności wobec SZSP. Po stanie wojennym i okrągłym stole było to zaangażowanie w pierwsze wybory samorządowe. Funkcja przewodniczącego Rady Miejskiej w Dobrodzieniu przez dwie kadencje, Rady Powiatu w Oleśnie i wreszcie wiceprzewodniczącego w Sejmiku Woj. Opolskiego, a potem dostrzeżenie wagi i znaczenia pracy dla samej MN, co sprawiło, że zostałem prezydentem VdG w Polsce – organizacji skupiającej całą mniejszość niemiecką.

Od listopada 2016 roku jest Pan przewodniczącym Grupy Roboczej Mniejszości Niemieckich w Europie (część FUEN). Trzy lata pełnienia tej funkcji to olbrzymie doświadczenie, ale czy można je skutecznie przekuć na polskiej scenie politycznej?

To trzy lata przekuwania dość luźnej struktury w stabilną reprezentację Niemców z ponad 21 krajów. Ta funkcja pozwala mi dokonywać porównań sytuacji mniejszości narodowych, a niemieckich w szczególności. Pozwala widzieć, jak wiele nam brakuje do poziomu szkolnictwa niemieckiego w Rumunii czy partycypacji politycznej na Węgrzech lub w Danii. Jako członek Dialog Forum, czyli platformy eksperckiej przy Unii Europejskiej, mam dodatkową szansę na to, by z poziomu unijnego próbować edukować polskich polityków w problematyce mniejszościowej i jej europejskich rozwiązań. Na razie często chwalą się rzekomymi wysokimi standardami polityki mniejszościowej w Polsce, nie dostrzegając stale negatywnej oceny realizacji postanowień Europejskiej karty języków regionalnych i mniejszościowych. Pamiętam, jak członkowie Komisji Mniejszości Narodowych mijającej kadencji Sejmu spotkali się z abp. A. Nossolem, który zadał pytanie, czy znają Orędzie Jana Pawła II na Światowy Dzień Pokoju w 1989 roku pt. „Poszanowanie mniejszości warunkiem pokoju”, które w świecie wartości wyprzedziło ww. Kartę czy Konwencję ramową o ochronie mniejszości narodowych. W większości go nie znali. Zdziwienie naszego biskupa było ogromne, że ktoś nie znający podstaw może być członkiem takiej komisji. Z dalszych działań wielu członków tej komisji domyślam się, że do dzisiaj tego dokumentu nie przeczytali.

 

Dlaczego zdecydował się Pan na start w nadchodzących wyborach parlamentarnych?

W minionej kadencji cały Sejm RP miał tylko jednego posła reprezentującego mniejszości narodowe. To nasz poseł Ryszard Galla. Tendencje w partiach politycznych i państwie sprzyjają dzisiaj odsuwaniu ludzi ze środowisk narodowo czy etnicznie innych na bok. Odsuwaniu całej tej problematyki. Zauważmy, że kiedy mówi się o tradycyjnej polskiej tolerancji, to mówi się o historii sprzed kilku wieków. Bez posła mniejszości niemieckiej w parlamencie może być dla wszystkich mniejszości tylko gorzej. Trzeba więc na liście KWW Mniejszość Niemiecka postaci z dorobkiem, jednoznacznych i rozpoznawalnych, by miała ona szansę.

 

Lata działalności politycznej Bernarda Gaidy to pasmo sukcesów, które z perspektywy czasu budzą Pana szczególną dumę i radość?

Nie przesadzajmy z tym pasmem sukcesów. Na pewno udało mi się w pierwszej kadencji Rady Powiatu Oleskiego przyczynić do integracji tak różnych gmin dawnego województwa częstochowskiego i opolskiego, ziem śląskich i sieradzkich. Wiele inwestycji komunalnych czy wydarzeń na tych szczeblach samorządowych, gdzie mnie wyborcy postawili, powstało dzięki też mojemu zaangażowaniu, a nawet inicjatywie. Jedną z nich, niestety obecnie raczej uwiędłą, były spotkania artystyczne mniejszości narodowych i etnicznych „Źródło” w Dobrodzieniu. Jako prezydentowi VdG udało mi się tę organizację uczynić faktycznym reprezentantem całej społeczności niemieckiej wobec obydwu rządów. Niestety, niektóre z naszych organizacji słabną, są skłócone, nie nadążają. To mnie boli, bo potrzebujemy siły. Poseł czy senator to jest dla MN siła i motywacja z jednej strony, a pomoc z drugiej.

 

Załóżmy wariant optymistyczny – Bernard Gaida został posłem. Co wówczas będzie dla niego priorytetem? Co na takim wyborze zyskać może województwo opolskie, jego mieszkańcy i MN?

KWW Mniejszość Niemiecka to, co prawda, śląskie, regionalne ugrupowanie, ale to jednak grupa charakteryzująca się silną proeuropejską orientacją. W tym kontekście będę walczył o wszystko, co Polskę integrowałoby silnie w ramach UE, zwalczał z kolei wszystkie tendencje i skłonności szkodzące relacjom polsko-niemieckim. Przeciwnie, będę czynił wszystko, aby poprawiać komunikację tak społeczną, jak i techniczną pomiędzy naszym regionem a Niemcami. Inwestuje u nas mały i średni biznes niemiecki, stąd trudniej jest powiązać potrzeby edukacyjne niemieckich inwestorów ze szkołami z językiem wykładowym niemieckim, które mogą służyć też dzieciom ze śląskich rodzin. Model węgierski, czyli niemiecka szkoła koło fabryki Audi czy Mercedesa, jest u nas trudniejszy, ale nie niemożliwy. Przepisy oświatowe muszą to ułatwiać. Trzeba wiele zrobić, aby szkolnictwo dla mniejszości narodowych zacząć zbliżać do pozytywnych standardów europejskich. Redukcja godzin języka niemieckiego dla środowiska mniejszości niemieckiej w ostatnich klasach szkoły podstawowej pokazuje, że MEN jest na etapie cofania już osiągniętych standardów, a nie ich poprawiania. To stajnia Augiasza, która na dodatek jest zadufana w sobie. Zapowiedzi utworzenia województwa częstochowskiego realnie zagrażają powiatowi oleskiemu, a co za tym idzie całemu województwu. Będę się sprzeciwiał burzeniu zintegrowanego regionu. Nie chodzi tylko o podział administracyjny, ale o szacunek dla spójności ziem kulturowo śląskich.

 

Pana profesjonalizm, pracowitość, zapał, chęć zmian na lepsze przedstawiciele MN znają doskonale. Czy jednak głosujących z polskiej większości też Pan zdoła do siebie przekonać? To może być kluczem do sukcesu…

Jako przedsiębiorca widzę obecną beztroskę w zakresie gospodarowania budżetem. Ona się może skończyć katastrofą, a pozytywny rozwój gospodarczy ostatnich 30 lat wyhamować. Obciążenia kosztów pracy i przedsiębiorców, by sfinansować transfery społeczne, lawinowy skok płacy minimalnej, wzrost składki na ZUS wymagają głosu rozsądku. Jestem przedsiębiorcą i takim głosem będę. Gospodarka Niemiec ma znane i światowe koncerny, ale w rzeczywistości jej stabilność oparta jest na MŚP i firmy rodzinne. Rozwój gospodarczy Polski przybrał na szczęście podobny kierunek. W styczniu 2019 roku powstawało 900 jednoosobowych firm dziennie. Ta tendencja wymaga umiejętności. Żałuję, że polityka oświatowa nie leży w kompetencjach regionów, bo uważam, że na pragmatycznym Śląsku łatwiej byłoby szkoły zmienić tak, by zamiast kształtować ludzi na członków narodu i państwa, raczej budziły silne, uspołecznione i przedsiębiorcze osobowości. W skali kraju trudniej, ale chciałbym być rzecznikiem takiej zmiany. MN od początku uważa, że prawdziwa integracja społeczna i umiłowanie Heimatu możliwe jest wyłącznie poprzez prawdę o nim, która w scentralizowanym nauczaniu historii się nie przebija. Uważam, że wszystkim, tzn. Polakom i Ślązakom (a tutejsza MN to właśnie Ślązacy), tutaj mieszkającym jest potrzebna nauka o regionie, szkolna i pozaszkolna. Musi obejmować historię, tradycję, języki itd. Wtedy będziemy mieli więcej zgody, ale też odrestaurowanych zabytków i mniej smutnych ruin niemieckiego dziedzictwa kulturowego. W czasie kampanii mówiłem, że w system podatkowy należy wpleść możliwość ulg podatkowych dla wszystkich, którzy podejmą się zadań, wyręczając państwo. Do nich należy ochrona zabytków.

 

Czy jako wieloletni działacz MN czuł Pan i czuje pomoc parlamentarzystów z województwa opolskiego, kiedy podejmuje się konkretnych wyzwań przedsięwzięć z myślą o lokalnej społeczności?

Jeśli pyta pan o wyzwania o charakterze mniejszościowym, to niestety poza posłem Gallą raczej nie mogliśmy liczyć na innych posłów. A przecież chociażby fakt, że do naszego województwa sumarycznie trafia największa w Polsce kwota subwencji dodatkowej na nauczanie języka mniejszości narodowej, która przez lata potężnie wspomaga budżety samorządów, można byłoby się spodziewać, że w nasz konflikt z MEN włączą się inni posłowie. Jednak ma się wrażenie, że ta lokalność, a już zwłaszcza związana z MN, nie przebija się w partiach politycznych. Dlatego musimy mieć własnego posła.

 

 

 

Bernard Gaida po godzinach

Czy ma Pan jakieś hobby i – mimo mnogości zajęć – na nie czas?

Bardzo lubię robić zdjęcia, ale brakuje czasu na ich porządkowanie, a zwłaszcza dzielenie się nimi. A jest dużo dobrych.

Największe obecnie marzenie?

Mieć czas na pisanie, bo to mi najlepiej wychodzi, a wiek wskazuje, że należałoby zacząć spisywać doświadczenie, spotkania, podróże i myśli, które się kłębią. Nie myślę jednak o formie pamiętników. Niedawno zrealizowałem wielkie marzenie odwiedzenia Ziemi Świętej. Ale szlak św. Jakuba jeszcze przede mną.

Gdyby Pan mógł, co by zmienił w swojej przeszłości?

Nie myślę tymi kategoriami. Chciałem być reżyserem filmowym, bo podziwiałem filmy Bergmana i chciałem robić coś wyjątkowego. Dziś widzę, że robiłem zawsze coś wyjątkowego, nie robiąc filmów. Zostałem teologiem i inżynierem, założyłem firmę, mam zaszczyt służyć wyjątkowej społeczności, Niemcom w Polsce, a ostatnio także w Europie i dawnym ZSRR. Poznaję przez to wyjątkowych ludzi. Nie chciałbym tego zmieniać.

Jest ktoś, kto bardzo Pana zawiódł w życiu?

Niemal cała klasa polityczna wywodząca się z Solidarności. Byłem mentalnie, a z niektórymi ważnymi ludźmi personalnie związany. Degrengolada tego środowiska, nienawiść, z jaką się traktują, przykład, jaki dają, sprawia, że wielkie dziedzictwo tego ruchu się stoczyło. Jego wartość ma wielkie, ale już tylko historyczne znaczenie. „Etyka Solidarności” Tischnera, którego znałem, jest martwym pojęciem filozoficznym. Profesor o niej pisał, bo miała trwać!

Jak postrzega Pan polską politykę?

W ostatnią niedzielę kampanii wyborczej miałem przykre doświadczenie debaty w Loży Radiowej Radia Opole. Zamiast mówić o obciążeniach kosztów pracy przez posunięcia rządu spora część czasu została stracona na kłótnie o wysoki stan konta p. Janusza Kowalskiego, a ten z kolei naśmiewał się z rzekomego dyletanctwa p. Witolda Zembaczyńskiego, który jakoby nie dał rady poprowadzić naleśnikarni. Po próbach mówienia na temat pozostało mi z przyjemnością oświadczyć, że mniejszość niemiecka w wojnie plemiennej partii ogólnopolskich nie będzie brała udziału. Dopełnia tego obrazu przykład pani minister przedsiębiorczości i technologii Jadwigi Emilewicz, która w przypływie szczerości we wrześniu oświadczyła, że ogłoszony na konwencji PiS projekt podwyżki płacy minimalnej nie był z nią konsultowany. A wprowadzenie składki ZUS od dochodu przedsiębiorcy tylko ona tłumaczy (potwierdził to w Loży Radiowej Radia Opole Marcin Ociepa, który jest sekretarzem stanu w tym samym ministerstwie, co pani Jadwiga Emilewicz) inaczej niż premier. Taki jest obraz polityki polskiej. Karykaturalny, choć nie śmieszny.

Cytat

Tendencje w partiach politycznych i państwie sprzyjają dzisiaj odsuwaniu na bok ludzi ze środowisk narodowo czy etnicznie innych.

Plik do pobrania:

WPL 1436 13 02 1

 

 

II JugendFestivalMłodych 2019

W sobotę, 5 października 2019 roku odbył się w Centrum Wystawienniczo-Kongresowym w Opolu drugi JugendFestivalMłodych. Wydarzenie skierowane było do młodzieży Mniejszości Niemieckiej oraz do zainteresowanych kulturą i językiem niemieckim. W festiwalu uczestniczyły szkoły z Warmii i Mazur- Lidzbark Warmiński, Pro Liberis Silesiae, Szkoła Koźle Rogi, Solarnia, Biała, Głogówek, Racibórz, Grzegorzowice, Bytom, Tarnów Opolski, Grupa młodzieżowa JugendAktiv z Dobrodzienia i wiele innych.

Festiwal został uroczyście otwarty przez Pana Bernarda Gaidę, Przewodniczącego Związku Niemieckich Stowarzyszeń Społeczno-Kulturalnych w Polsce, Panią Brigit Fisel-Rösle, Konsul RFN w Opolu oraz Pana Michała Schlueter, Wiceprzewodniczącego Zarządu Związku Niemieckich Stowarzyszeń.

Festiwal wzbogaciły liczne warsztaty m.in. z niemiecko-polskim aktorem Klaudiuszem Kaufamnnem, warsztaty z ekologii, podczas których z kartonów mleka można było zrobić portmonetkę, animacji językowej, Bodypainting, robotyki, na których można było podziwiać walkę robotów. Warsztaty o najsłynniejszych śląskich postaciach mitycznych. Warsztaty z projektowania biżuterii, ceramiki, warsztaty muzyczne z grupą Treptow oraz warsztaty z carwingu, prowadzone przez Mistrza Polski Juniorów w Carwingu, Daniela Bewko, które również cieszyły się ogromną popularnością.

W trakcie JugendFestival odbyły się dwie loterię, w której główną nagrodą był kurs językowy, sfinansowany przez Goethe-Institut.

Przed koncertem grupy muzycznej Treptow, odbyła się debata polityczna, w trakcie której młodzież bezpośrednio mogła skierować pytania do kandydatów KWW Mniejszość Niemiecka startujących w wyborach parlamentarnych. Debata poprowadzona została przez Przewodniczącego Zarządu BJDM w Raciborzu, Szymona Folp, w której udział wzięli: Pani Bogna Lewkowicz, Pani Anna Kasprzyk, Pan Bernard Gaida oraz Pan Rafał Bartek. Debata polityczna zorganizowana została przez Związek Młodzieży Niemieckiej (BJDM) oraz Towarzystwo Społeczno-Kulturalne Niemców na Śląsku Opolskim.

Punktem kulminacyjnym wydarzenia był występ grupy rokowej Treptow z Berlina, która w sobotę wieczorem po raz pierwszy wystąpiła na polskiej scenie na II JugendFestiwalMłodych.

Organizator wydarzenia:

 logo vdg Zwiazek Niemieckich Stowarzyszeń e1560849525519

Finansowanie:

:018 Logo MSWiAlogo1BMI

72114990 2396527060562461 7173686980323049472 n

71749209 1316546598514248 4774870882772320256 n

72873023 395234787826612 1894812749200883712 n71959018 725721981234294 1074175177610231808 n71596841 446126436009896 2339994450257772544 n71726223 633517320510880 970586527845318656 n72474899 2220884111357020 3853876203400200192 n

71769811 430167234301475 2095012436271693824 n72470582 2451365038469259 7730900485229510656 n71831341 389075151762310 6198182929672175616 n72422982 760496577742848 1763791791129100288 n 171642827 445684319387426 6801933066655760384 n72283955 706403229859844 1466440231585579008 n71814776 2477946562462012 1209362090750377984 n71781013 1167726810078916 7102453530379681792 n72570826 1253908901457923 2432862870241804288 n71836664 2751116471633010 1456026997477081088 n72909446 476122492982812 2919844125031268352 n71495239 461967601076277 8363939829565620224 n

 71957289 742373092893201 850316272347381760 n

71744412 397321704497434 3644426853285888000 n71654482 2420903238131463 1964633975242620928 n72742743 2464372137185148 3002839596317802496 n

Zdjęcia: Mattheus Czellnik i Marcel Niesłony

Oblicza kampanii

Trwa kampania wyborcza, której obraz przewija się w mediach i niezależnie od sympatii politycznych zmusza do refleksji. Jak to zwykle bywa w Polsce, wszystkie obozy polityczne prześcigają się na emocje, a najłatwiej je wzbudzić, tropiąc prawdziwe czy wydumane afery, wypuszczając harcowników czy zamiast prezentować własne programy – ośmieszać tezy przeciwników. Emocje powstają także dzięki pieniądzom, co stało się w ostatnim czasie normą w okresie wyborczym. Normą, która z naturalnych względów może być stosowana skutecznie jedynie przez obóz rządzący. Kolejne transfery społeczne czy ich zapowiedzi, z których część była sensowna, dawno już przekroczyły granicę, poza którą z makroekonomicznego punktu widzenia są szkodliwe i obciążają nasze wspólne konto na przyszłość. Jednak działają na wyborców i dlatego uzależniły wielu polityków, a opozycji nie dają właściwie szansy na tworzenie sensownych programów.

Inną sprawą jest, czy najważniejsze partie opozycyjne daleko przed wyborami nad alternatywnymi i spójnymi programami pracowały. Trudno było to zauważyć. Innym obrazem wyborów są kolorowe banery i plakaty na płotach, balustradach, mostach i wszelkich innych pionowych powierzchniach. Zwykle poza twarzą i hasłem niczego więcej nie zawierają. I są spotkania wyborcze. Miliony ludzi wpatruje się w telewizory i wysłuchuje tyrad i przemówień w świetle jupiterów, w halach i na stadionach, a media wyłuskują pojedyncze zdania według własnego uznania. Media publiczne, które już dawno utraciły swój publiczny i misyjny charakter, są już nie informatorem, ale uczestnikiem kampanii.

W tle tych potyczek ogólnopolskich partii w sposób mniej spektakularny swoje kampanie prowadzą ugrupowania regionalne. Widać to na przykładzie Górnego Śląska, który swych wyborców już przyzwyczaił, że na listach wyborczych pojawiają się kandydaci nienależący do mainstreamu. Do nich należą kandydaci mniejszości niemieckiej w obydwu województwach górnośląskich. W mediach społecznościowych widać, z jakim mozołem, ale i szacunkiem dla wyborców codziennie odwiedzają wioski i miasteczka, spotykając się z mieszkańcami. Szkoda, że w tych zebraniach uczestniczy raczej starsza i bardziej doświadczona część społeczeństwa, która dostrzega tę różnicę jakościową pomiędzy suchym wywieszeniem setek banerów a spotkaniem face to face i rozmową z setkami mieszkańców. Nie tylko największych miast i nie tylko w świetle reflektorów, ale w siedzibie DFK czy świetlicy wiejskiej.

Oby w drodze do urn wyborcy, mijając twarze uśmiechające się do nich z plakatów, zadali sobie pytanie, która z nich pojawiła się kiedykolwiek, przed czy w czasie kampanii, w mojej wiosce. Kogo z nich faktycznie interesowało moje zdanie? Czy nie jest bezpieczniej wybrać tych, dla których jestem częścią ich własnego heimatu, a nie jednym z anonimowych milionów mieszkańców Polski?

Bernard Gaida

  • Dział: Blogi
Subskrybuj to źródło RSS