Dwa światy

Dwa światy Foto: Pixabay

Dziś (8.08) medialnie z największą intensywnością docierały do mnie dwie osoby: arcybiskup Alfons Nossol i prezes Jarosław Kaczyński. Ten pierwszy w związku z faktem, że obchodził swoje 90. urodziny, a ten drugi z okazji świeżo udzielonego wywiadu. Zbieżność przypadkowa i można powiedzieć, że wydarzenia bez związku. Bywa jednak, że tym, co wiąże, jest przeciwstawność.

Alfons Nossol to człowiek pojednania, którego rola w zbliżeniu polsko-niemieckim jest nie do przecenienia, i dzisiaj przypominano głównie jego rolę w Mszy Pojednania w Krzyżowej. Tam odmówił prośbie polskiej strony odprawienia mszy z pominięciem znaku pokoju. Jego rola wypłynęła ze świata wartości, którym służył. Naukowo zajmował się przenikaniem się teologii protestanckiej i katolickiej, jako Ślązak jest zanurzony w przenikaniu się tożsamości niemieckiej i polskiej, jako biskup oddaje się ekumenizmowi oraz przezwyciężeniu zniewolenia Niemców w powojennej Polsce. W 1983 r. po rozmowie z nim papież Jan Paweł II na Górze św. Anny mówi z mocą, że „ta ziemia potrzebuje wielorakiego pojednania”, w 2014 r. biskup zawstydził większość posłów komisji mniejszości narodowych pytaniem, czy znają i stosują orędzie Jana Pawła II „Poszanowanie mniejszości warunkiem pokoju”, a kilka lat temu powiedział mi, że pielęgnowanie także tożsamości niemieckiej na Śląsku to dbałość o pełnię duszy człowieka, podobnie jak dbałość o wiarę. A wszystko w imię prawdy i miłości, które wpisał do swego zawołania biskupiego. Dzisiaj z troską patrzy na pogłębiające się rysy integracji europejskiej, coraz silniejszy kryzys stosunków polsko-niemieckich oraz zakręty ekumenizmu.

Na tle tej postaci i tych wartości wspomniany na wstępie wywiad prezesa partii rządzącej jawi się jako wyrastający z innej gleby. Odwołania do retoryki konfliktu i niezgody, która świadomie oskarża Brukselę o rzekome zmuszanie Polski do uległości wobec Niemiec. A to w powiązaniu z jednoczesną oceną, że Polska przeszkadza w rzekomych niemiecko-rosyjskich planach opanowania Europy. Mówione to jest dziś, gdy Rosja przez napaść na Ukrainę stała się wrogiem wszystkich. Odsłania skalę nienawiści i niezgody, jaką ten wywiad zasiewa.

Błąd popełniają wszyscy, których interesują jedynie polityczne czy gospodarcze skutki takiej kampanii. Zarówno bowiem lata działalności abp. Nossola, jak i prezesa Kaczyńskiego zmieniają nas, którzy ich słuchają, na lepsze lub na gorsze, a my potem kształtujemy świat. Na lepszy lub na gorszy. Wybierajmy dobrze.

Bernard Gaida

Skip to content