Log in

Przywrócić siłę wartościom

W Wiedniu islamiści strzelali wczoraj do bezbronnych ludzi. Kilka dni wcześniej we Francji inni wyznawcy Proroka również zabijali. I znów trzeba nam się solidaryzować z ofiarami, i znów padają słowa o tym, że jako Europejczycy nie damy się zastraszyć i nie zrezygnujemy ze swoich wartości.

Od wielu lat dochodzi do zamachów w Europie. Wielu obwinia o to polityków, którzy nie powstrzymali masowych migracji do Europy. Przywołuje się wtedy 2015 rok jako ich początek, a Angela Merkel jest tej polityki uosobieniem. Takie stawianie sprawy nosi wszelkie znamiona czarno-białego postrzegania rzeczywistości i jej upraszczania. Jednak czujemy, że wokół nas zmienia się świat, jaki znamy. Drugorzędne jest to, że migracje z krajów muzułmańskich do Europy są od dziesiątków lat stałym zjawiskiem. Pisałem już o teorii Huntingtona, który 30 lat temu stwierdził, że czeka nas nieuchronne zderzenie cywilizacji. We współczesnych wydarzeniach dostrzec można to, co on przewidział.

Założeniem jego teorii jest wyspecyfikowanie około 10 rodzajów cywilizacji, pośród których jest też zachodnia i islamska. Kiedy tworzył swoją teorię, dostrzegał słabnięcie siły cywilizacyjnej Europy, które upatrywał w słabnięciu chrześcijaństwa, będącego centralnym jej spoiwem. To słabnięcie bazuje na wewnętrznych procesach rozkładu (przestępczość, narkomania, rozkład rodziny, spadek wzajemnego zaufania społecznego, upadek etosu pracy, folgowanie potrzebom, słabnąca aktywność intelektualna). To z kolei prowadzi do oderwania nadal atrakcyjnego zachodniego dobrobytu od wartości, jakie u jego podstaw legły. A to dostarcza jej przeciwnikom argumentów na moralną wyższość muzułmanów i powstrzymuje imigrantów przed akceptacją zachodniego świata wartości.

Cywilizacja zachodnia, zapominając, że wolność, równość i braterstwo wywodzą się z dekalogu, pozostaje jedynie materialnie, a nie duchowo atrakcyjna. Choćby dzisiejsza ulica pokazuje, że selektywne podważanie wartości chrześcijańskich przez nas samych trwa. A to pozbawia pojęcie „wartości europejskich” jej właściwej definicji. Wielu z Huntingtonem się nie zgadza, gdy twierdzi on, że przyszłość Zachodu zależy od uporania się z przyczynami tego słabnięcia. Ale może warto to rozważyć? A wtedy wyjściem będzie nie zamykanie Europy, ale przywrócenie chrześcijańskim wartościom właściwego wymiaru w życiu Europejczyków, by stały się siłą, jaką się szanuje, nawet gdy się ich nie wyznaje.

Bernard Gaida

Więcej w tej kategorii: « Erozja Wartości europejskie »