Log in

Głos TSKN w sprawie pomnika bohaterów Powstań Śląskich w Opolu

W odpowiedzi na uchwałę rady miasta Opola o budowie pomnika bohaterów Powstań Śląskich zarząd Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego Niemców na Śląsku Opolskim opublikował oficjalne stanowisko w tej sprawie:

Stanowisko Zarządu Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego Niemców na Śląsku Opolskim w związku z uchwałą Rady Miasta Opola o budowie w Opolu pomnika bohaterów Powstań Śląskich

z dn. 30.03.2021 r.

W roku 2021 obchodzimy 100. rocznicę zorganizowania, zgodnie z wersalskim traktatem pokojowym, plebiscytu na Górnym Śląsku, wybuchu Trzeciego Powstania Śląskiego oraz 100. Rocznicę Bitwy o Górę św. Anny. Konsekwencją tych wydarzeń był historyczny podział Górnego Śląska, którego wschodnia część po podziale została przyznana Państwu Polskiemu. Prezydent Bronisław Komorowski na Górze św. Anny w 2011r. w 90. rocznicę III Powstania Śląskiego powiedział m.in.: „…składamy tutaj hołd heroizmowi powstańców, bez których Śląsk nie stałby się częścią Polski, ale szanujemy również wybory tych, którzy stanęli po drugiej stronie zmagań”. Prezydent w swym wystąpieniu sprzed 10 lat zwrócił też uwagę, że naprzeciw powstańców śląskich stanęli nie tylko niemieccy żołnierze, ale także inni Ślązacy, „ci, którzy czuli się Niemcami i chcieli, by Śląsk pozostał nadal częścią państwa niemieckiego”. I dalej: „nie zapominamy, że dramat tamtego czasu podzielił nie tylko śląskie wioski i miasta, ale także familoki a często i poszczególne śląskie rodziny”.

Mając w pamięci te słowa jak również postęp wiedzy i nauki, jaki dokonał się w ostatnich latach w zakresie analizy wydarzeń sprzed 100 lat, z zaskoczeniem przyjęliśmy inicjatywę Rady Miasta Opola i Prezydenta Opola, mającą na celu upamiętnienie „bohaterów Powstań Śląskich”, tj. ofiar tylko jednej strony konfliktu, i to na dodatek nie z terenu miasta Opola, tylko z terenu powiatu opolskiego, które administracyjnie miastu nie podlega. Wydawałoby się, że 100 lat od tamtych tragicznych wydarzeń jest wystarczającym okresem, aby móc uhonorować wszystkich, którym przyszło wówczas oddać życie i to niezależnie od narodowości. Region i samo miasto zamieszkują bowiem dzisiaj potomkowie obu stron tamtego historycznego konfliktu. Warto też przypomnieć, że to przecież właśnie na terenie miasta Opola, na cmentarzu przy ul. Wrocławskiej, znajdują się groby poległych przed 100 laty żołnierzy sił alianckich (31 żołnierzy brytyjskich, którzy stracili swe życie w latach 1921-1922), którzy stacjonowali w Opolu. Samo miasto pełniło przed 100 laty istotną rolę w historii Europy, będąc siedzibą Międzysojuszniczej Komisji Administracyjnej i Plebiscytowej na Górnym Śląsku, na której czele stał francuski generał Henri Le Rond. W naszej opinii to właśnie zapomniany i niestety mocno zaniedbany cmentarz przy ul. Wrocławskiej byłby, z perspektywy swej historii i osób tam pochowanych, bardzo dobrym i godnym miejscem upamiętniania wszystkich ofiar wydarzeń sprzed 100 lat. Fakt spoczywania tam żołnierzy brytyjskich jest też świadectwem międzynarodowego charakteru wydarzeń, które miały miejsce 100 lat temu na Górnym Śląsku. To właśnie Opole jako ówczesna stolica Rejencji Opolskiej odgrywała w tych wydarzeniach kluczową rolę. Może również okolice Placu Wolności, gdzie była siedziba Rejencji Opolskiej, a w której rezydowała właśnie Międzynarodowa Komisja i gdzie znajduje się obecnie skromne upamiętnienie postaci gen. Le Ronda, byłoby dobrym miejscem na pomnik 100-lecia Plebiscytu na Górnym Śląsku. To bowiem sam plebiscyt mający miejsce krótko po zakończeniu I wojny światowej był wielkim europejskim osiągnięciem arbitrażu międzynarodowego i wcieleniem w życie idei samostanowienia narodów.

W opinii zarządu Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego Niemców na Śląsku Opolskim, wznosząc aktualnie nowe upamiętnienia dotyczące tamtego okresu, powinno się pamiętać o wciąż aktualnym przesłaniu świętego Papieża Jana Pawła II, który podczas swego pobytu na Górze św. Anny w 1983 r. powiedział m.in.: „Ziemia ta bowiem wciąż potrzebuje wielorakiego pojednania”. W tym duchu apelujemy do Rady Miasta Opola o ponowną analizę przesłania, jakie będzie towarzyszyć nowo powstającemu upamiętnieniu.

Już w maju 2019 roku, w związku ze zbliżającymi się obchodami stulecia Powstań Śląskich, zgromadzenie Związku Niemieckich Stowarzyszeń Społeczno-Kulturalnych w Polsce na górze św. Anny ogłosiło rezolucję w sprawie upamiętnienia tych wydarzeń. Pełna treść rezolucji TUTAJ.

„Jest czas na to, by oddać cześć obydwu stronom” – ale czy na pewno?

W maju 2021 roku, w związku z obchodami setnej rocznicy III powstania Śląskiego, ma zostać odsłonięty w Opolu nowy pomnik. Zlokalizowany na cmentarzu w Półwsi monument upamiętni osoby poległe podczas walk 1921 roku; okazuje się jednak, że będzie wspomnieniem tylko jednej strony tego tragicznego w skutkach konfliktu.

W uzasadnieniu radnych czytamy: "Inicjatywa upamiętnienia bohaterów Powstań Śląskich ma na celu oddanie czci 67 osobom pochodzącym z powiatu opolskiego, które oddały swoje życie w Powstaniach Śląskich i które powinny być dla przyszłych pokoleń wzorem patriotyzmu oraz umiłowania polskości".

Nadzieję na wspólny sposób upamiętnienia wydarzeń 1921 roku Związek Niemieckich Stowarzyszeń Społeczno-Kulturalnych w Polsce wyraził już w 2019 roku, ogłoszonym jako rok Powstań Śląskich: „W symboliczną 100 rocznicę tamtych wydarzeń pragniemy, bez względu na poglądy, w duchu chrześcijańskim oddać cześć wszystkim, którzy za swą postawę zapłacili najwyższą cenę, oddając swe życie. Ze smutkiem pochylamy się nad tymi, którzy w czasie tamtych wydarzeń i po nich cierpieli dyskryminację, wykluczenie lub na skutek przesiedleń utracili swoje domy i swój Heimat. Dotknęło to nie tylko naszych przodków na Śląsku, ale także na Mazurach. Z szacunkiem pochylamy się przed tymi, którzy z wiarą w nową rzeczywistość powojenną i w poczuciu obowiązku obywatelskiego oddawali swe głosy w plebiscytach".

Postawę takiego szacunku na Górze św. Anny przedstawił Prezydent Bronisław Komorowski, który mówiąc o powstańcach powiedział: "Za to marzenie, za ten sen o polskim Śląsku wielu oddało życie tu na Górze św. Anny. Przed ich marzeniami, przed ich ofiarą chylimy wszyscy dzisiaj głowy". Dodał jednak przy tym, że "naprzeciw powstańcom byli także inni Ślązacy - ci, którzy czuli się Niemcami i chcieli, by Śląsk pozostał nadal częścią państwa niemieckiego. Nie zapominajmy, że dramat tamtego czasu podzielił nie tylko śląskie wioski i miasta, ale także familioki, a często i poszczególne śląskie rodziny. (...) Tak, jak nasi przodkowie składamy tutaj hołd heroizmowi powstańców, bez których Śląsk nie stałby się częścią Polski, ale szanujemy również tutaj wybory tych, którzy stanęli po drugiej stronie zmagań."

Tym bardziej więc po tylu latach, które upłynęły od zakończenia powstań, smutek wzbudza jednostronność upamiętnienia ofiar. Widocznie cały czas jeszcze nie dojrzeliśmy jako społeczeństwo do tego, by umieć na minione wydarzenia spojrzeć z dystansem. Profesor Robert Traba, poruszając temat zbiorowego pamiętania, stwierdza: „traktując »własną« pamięć (indywidualną czy zbiorową) jako jedynie prawdziwą, otwieramy przestrzeń permanentnych konfliktów”.

W upamiętnianiu najistotniejsza jest treść, jaką ono ze sobą niesie. Niedawno obchodziliśmy 100-lecie plebiscytu na Górnym Śląsku. Podczas zorganizowanej przez VdG z tej okazji dyskusji prelegenci poruszali temat z różnych punktów widzenia; bo Górny Śląsk i jego historię niełatwo ująć w proste schematy. „Każde upamiętnienie tak naprawdę ma sens, jeśli coś zmienia w teraźniejszości albo patrzy w przyszłość" - mówił na zakończenie przewodniczący VdG, Bernard Gaida. "Jest czas na to, by oddać cześć obydwu stronom, które wtedy stały naprzeciwko siebie. Bo to samo było moralne prawo tych, którzy chcieli Górnego Śląska w granicach Niemiec i tych, którzy chcieli Górnego Śląska w granicach Polski. Jest czas, by w tym miejscu podjąć narrację, która równo uczci obie strony konfliktu i właściwie spojrzy na problem podziału górnośląskiego Heimatu”.

Źródła:
Opole. W mieście powstaną dwa nowe pomniki: bohaterów Powstań Śląskich i rotmistrza Witolda Pileckiego. NTO
Rezolucja dot. Roku Powstań Śląskich, VdG
Robert Traba: Polska i niemiecka kultura pamięci.

 

 

Rocznica wyzwolenia Stalagu 344 Lamsdorf

Wójt Gminy Łambinowice Tomasz Karpiński oraz Dyrektor Centralnego Muzeum Jeńców Wojennych Violetta Rezler-Wasielewska zapraszają na obchody

76. rocznicy wyzwolenia Stalagu 344 Lamsdorf
17 marca 2021 r. (środa), godz. 17.00.

Wydarzenie on-line na profilu facebookowym Muzeum.

W programie: wystąpienia okolicznościowe, modlitwa, relacja ze złożenia kwiatów przed Pomnikiem Martyrologii Jeńców Wojennych.

Einladung

 

 

Wyraźna różnica

Weekend pełen uroczystości związanych z Tragedią Górnośląską zawiódł mnie do Świętochłowic, Chorzowa i Łambinowic oraz do grobu masowego na jednym z dobrodzieńskich cmentarzy. To szczególne miejsce, w którym obok siebie spoczęli żołnierze niemieccy, zabici mieszkańcy Dobrodzienia, ale także Polacy zastrzeleni przez Rosjan za szabrowanie sklepów i domów. Ostatni tam pochowani to rodzina rozstrzelana jesienią 1945 roku. Tuż obok tego grobu byli pochowani polscy żołnierze polegli w 1939 roku. Radzieccy żołnierze, którzy tam spoczywali, zostali przed laty ekshumowani i przeniesieni na cmentarz wojskowy do Częstochowy. Prawdziwy obraz wojny, która przecież pochłania ofiary wszystkich stron konfliktu. Tak było zawsze i wtedy również.

Jednocześnie w miejscach masowych, bezimiennych grobów, pełnych cywilnych ofiar także z okresu powojennego stają mi przed oczy wojskowe cmentarze z Prus Wschodnich pozostałe po I wojnie światowej. Starannie uporządkowane, pełne takich samych krzyży, na których wyryte są nazwiska poległych. Po jednej stronie żołnierzy niemieckich, po drugiej rosyjskich. W centralnym miejscu natomiast krzyż z napisem: „Freund und Feind im Tod vereint”. Jeśli można to tak określić, świadczą te cmentarze o ogromnej zmianie nie tylko „kultury grzebania”, ale o wiele głębszej zmianie światopoglądu. Śmierć jest ta sama, ale sposób jej traktowania świadczy o wartości, jaką przykładano do człowieka za życia. Różnica pomiędzy traktowaniem go jako osoby ludzkiej a ideologiami, w której jest tylko elementem masy.

Tę samą różnicę filozoficzną widzę w sposobie, w jakim te wojny zakończono. Z jednej strony próba zastosowania zasady samostanowienia narodów, a z drugiej strony wytyczanie granic przez trójkę przywódców alianckich wbrew historii, demografii, woli ludzi, zgoda na wielomilionowe wypędzenia i na niewolniczą pracę. Personalizm kontra totalitaryzm, nacjonalizm, komunizm. Dlatego dzisiaj trzeba szanować wartość każdego człowieka i jego indywidualnej tożsamości, do której ma osobowe prawo. Tę tożsamość każdy ma prawo zadeklarować, nawet jeśli jest ona mniejszościowa, nawet jeśli jest ona niemiecka w Polsce.

Bernard Gaida

  • Dział: Blogi
Subskrybuj to źródło RSS