Log in

"Czuję niedosyt". Uroczystości upamiętnienia 3. Powstania Śląskiego

2 maja 2021 mija 100. rocznica 3. Powstania Śląskiego. Na Górze św. Anny odbyły się oficjalne uroczystości państwowe.

Niezależnie od oficjalnych obchodów państwowych i jeszcze przed ich rozpoczęciem, na cmentarzu parafialnym na Górze świętej Anny pamięć poległych uczcili przedstawiciele mniejszości niemieckiej, składając kwiaty na dwóch kwaterach: na kwaterze niemieckich obrońców góry św. Anny oraz na kwaterze powstańczej. 

Kranzniederlegung auf dem Friedhof auf dem St. Annaberg / Złożenie kwiatów na cmentarzu parafialnym na Górze Św. Anny. Foto: Wochenblatt.pl   Kranzniederlegung auf dem Friedhof auf dem St. Annaberg / Złożenie kwiatów na cmentarzu parafialnym na Górze Św. Anny. Foto: Wochenblatt.pl   Kranzniederlegung auf dem Friedhof auf dem St. Annaberg / Złożenie kwiatów na cmentarzu parafialnym na Górze Św. Anny. Foto: Bernard Gaida  Kranzniederlegung auf dem Friedhof auf dem St. Annaberg / Złożenie kwiatów na cmentarzu parafialnym na Górze Św. Anny. Foto: Bernard Gaida

Kwiaty złożyli: przewodniczący VdG Bernard Gaida, poseł Ryszard Galla oraz radni sejmiku z klubu radnych mniejszości niemieckiej: Edyta Gola i Roman Kolek. Pamięć poległych upamiętnił Bernard Gaida słowami: „Jako przedstawiciele mniejszości niemieckiej 100 lat po walkach III polskiego Powstania na Górnym Śląsku chcemy pokazać, że dojrzeliśmy do tego, by - pomimo różnic w świadomości historycznej - uczcić pamięć wszystkich poległych i za nich wszystkich się modlić. Tego samego oczekujemy od naszych sąsiadów i przedstawicieli państwa".

Przypomniana została również rezolucja Zgromadzenia Delegatów VdG z 2019 roku, nawołująca do godnego uczczenia ofiar obu stron konfliktu: "Stulecie, które minęło od zakończenia tego konfliktu, tworzy dystans, który pozwala nam dostrzec cierpienie osób po obu stronach. Dialog na Śląsku jest potrzebny, bo na Śląsku nadal mieszkają obywatele polscy narodowości polskiej jak i niemieckiej".

Natomiast oficjalne obchody z udziałem prezydenta RP, Andrzeja Dudy, rozpoczęły się w sanktuarium św. Anny uroczystą mszą świętą o godzinie 10:00. Swego rodzaju odpowiedź na słowa rezolucji delegatów VdG stanowiły słowa biskupa Andrzeja Czai, wypowiedziane na początku mszy:

"Pamięć historyczna tych wydarzeń, żywa w Polsce i w Niemczech jest szczególnie żywa tu, na Górnym Śląsku, w sercach ludzi tu mieszkających. Nieco inna, zróżnicowana w sercach polskiej większości, niemieckiej mniejszości i jeszcze inna w sercach autochtonów. Przed I wojną światową ich przodkowie funkcjonowali tu razem i obok siebie, jako mieszkańcy regionu, mający swe propolskie lub proniemieckie sympatie. Często dwujęzyczni i przywykli, jak na ludzi pogranicza przystało, do różnorodności. Wskutek plebiscytu stanęli przed trudnym zadaniem po raz pierwszy w dziejach tej ziemi opowiedzenia się za Polską lub Niemcami. Ruszyła machina propagandowa, wielu zostało wprzągniętych w wir ówczesnej polityki europejskiej, a ostatecznie w konflikt zbrojny, który przyniósł wiele ludzkich tragedii. (…) Mówię o tym, aby obudzić większą wrażliwość na przeżywanie prawdy o tamtych dniach, a także celem dookreślenia intencji naszej wspólnej modlitwy. Wszyscy, którzy wówczas sto lat temu walczyli, byli przekonani o słuszności swojego wyboru i zaangażowania. Trzeba się więc modlić za wszystkich, którzy polegli - za tych, których upamiętnia pomnik Czynu Powstańczego i za tych, których upamiętniało wcześniej mauzoleum, zniszczone tuż po II wojnie światowej na Górze Św. Anny. Także za poległych żołnierzy wojsk sojuszniczych, stacjonujących tu wtedy dla utrzymania pokoju."

W swoim przemówieniu pod Pomnikiem Czynu Powstańczego na Górze Św. Anny prezydent Andrzej Duda podkreślił, że „te obchody stanowią ważny element 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości”. Kontynuując, zgodnie z aktualną narracją historyczną mówił: „Trzeba było odzyskiwać (…) i Górny Śląsk - nie w jednym powstaniu, tylko w trzech zrywach powstańczych po to, by ziemia, na której zamieszkiwali ludzie mówiący mową polską a gwarą śląską stała się częścią odradzającej się Rzeczypospolitej. (…) Nie było łatwo, bo do Polski wracało także i Pomorze. Nie było łatwo, bo wszystko to było Polsce potrzebne po to, aby mogła istnieć i aby mogła trwać i rozwijać się - nie tylko ze względów społecznych, ale także ze względów gospodarczych, ekonomicznych. I to właśnie pod tym względem Górny Śląsk w szczególności miał absolutnie fundamentalne znaczenie”.  

Dalej prezydent wspomniał ofiary walk powstańczych: „Składam dziś głęboki hołd powstańcom śląskim, chłopcom ze śląskich miasteczek, ze śląskich rodzin, ze śląskich chałup, ze śląskich domów, co szli dla Polski i do Polski, co o niej marzyli, o niej pragnęli, i dla niej ten Górny Śląsk odzyskali, często płacąc za nią krwią a nawet życiem (....) Wieczna pamięć wszystkim poległym, wieczna pamięć wszystkim, co zginęli, wszystkim, którzy spoczywają w tej ziemi”.

W słowach Andrzeja Dudy nie zabrakło jednak, wypowiedzianych pod koniec przemówienia, słów skierowanych również do mniejszości niemieckiej: „[dzisiaj] jesteśmy nie tylko razem wszyscy w Polsce, ludzie o bardzo różnych korzeniach - i ci, którzy mają pochodzenie polskie od pokoleń, i ci, którzy mają pochodzenie polsko-niemieckie, i ci, którzy mieszkają nadal na tej ziemi, a mają pochodzenie niemieckie. Są dzisiaj także wśród nas. Wszyscy mieszkamy w RP, wolnym, niepodległym, demokratycznym państwie, w Unii Europejskiej, szanując się nawzajem, szanując swoje prawa.”*

Bernard Gaida po wizycie na Górze św. Anny uczcił również niemieckich obrońców Górnego Śląska w Krzanowicach w woj. Śląskim, składając kwiaty pod pomnikiem poległych podczas organizowanej przez DFK Schlesien uroczystości upamiętniających. 

Denkmal für die gefallenen Aufständischen in Kranowitz / Pomnik poległych powstańców w Krzanowicach. Foto: Bernard Gaida.  B  Denkmal für die gefallenen Aufständischen in Kranowitz / Pomnik poległych powstańców w Krzanowicach. Foto: Bernard Gaida.    

"Bardziej spoglądamy na to, by w sposób pojednawczy obchodzić rocznicę tej tragedii. Dlatego też dziękuję biskupowi Czai, który w swoim wystąpieniu wypowiedział to, czego byśmy, jako mniejszość niemiecka, oczekiwali" - skomentował uroczystości w bazylice poseł Ryszard Galla. "Jego słowa, wyrażające życzenie budowy wspólnego miejsca upamiętnienia, będą dla nas na przyszłość głosem przewodnim" - podkreślił.

„Słyszałem przemówienie prezydenta Komorowskiego sprzed 10 lat i czuję niedosyt", komentuje słowa prezydenta Bernard Gaida. "W wypowiedzi obecnego prezydenta zabrakło odniesienia do idei i wartości współczesnego pojednania polsko-niemieckiego, brakło europejskiego akcentu. Tak w przemówieniu jak i w dekoracji, gdyż uderzał brak flag Unii Europejskiej. Lecz mimo iż poruszonych w naszej rezolucji wątków było mało, w przemówieniu prezydenta znalazły się dwa ważne elementy: słowa o wspólnej modlitwie oraz fakt, że żyjemy razem na tej ziemi. W porównaniu z wypowiedzią prezydenta Opola w odpowiedzi na apel mniejszości niemieckiej w Opolu o upamiętnienie obu stron konfliktu była to wypowiedź faktycznie z o wiele szerszą perspektywą, ale daleko jej było do spojrzenia biskupa Czai. Szkoda tylko, że jedynie w kontekście modlitwy za wszystkich zmarłych, ale już nie w kontekście prawa do innych postaw 100 lat temu niż tylko propolskie. Ale miałem wrażenie, że nasze pismo i rezolucja, a zwłaszcza powitanie biskupa Czai, wpłynęły na próbę uwzględnienia oczekiwania na zrozumienie wielonarodowego regionu, a więc też inaczej oceniającego wydarzenia 1921 roku. Z punktu widzenia mniejszości najważniejsze bowiem były słowa biskupa, w których powtórzył te tak ważne dla nas treści. Bardzo się z tego cieszę.

Jednak całość obchodów: słowa ze mszy, pod pomnikiem, pokazują, że powoli - choć zbyt powoli - przebija się prawda, że to, co z punktu widzenia Polski było zwycięstwem, dla mieszkańców Śląska było często tragedią wielorakich podziałów, które, zgodnie ze słowami papieża, potrzebują wielorakiego pojednania", podsumowuje uroczystości Bernard Gaida. "Świadczą o tym te ujawnione dzisiaj różnice spojrzeń i akcentów. Widać było, że upamiętnianie na Śląsku wymaga innej retoryki niż ta, do której większość się przyzwyczaiła" - kończy. 

*Pełna treść przemówienia prezydenta na stronie Radia Opole TUTAJ

 

Oczekiwanie

Wystarczająco długo żyję by umieć czekać, ale w sprawie obchodów na Górze św. Anny czekanie wydaje się być już zbyt długie. Wypełnia moje całe życie.

Jako dziecko, uczeń i ministrant odwiedzałem świętą górę Śląska od kiedy pamiętam. To tam realizowało się moje uczenie się Śląska, ale dokonywało się na jednej jego połowie. Kościół, klasztor, kalwaria, pustelnik, grota, dom pielgrzyma. Pokłon przed krzyżem na Rajskim Placu, który zaczynał każdy pobyt. Druga połowa była obcym światem, przed którym ostrzegała Oma tajemniczym głosem prosząca by moja noga nie stanęła na placu przed pomnikiem Dunikowskiego.

Sama przeżyła w amfiteatrze hitlerowski zlot dla uczniów i młodzieży, na którym partyjny funkcjonariusz, któremu dzwon ze szczytu Annabergu przerwał przemówienie wykrzyknął, że i on kiedyś dzięki Führerowi zamilknie. Dla Omy bluźnierstwo takie jak późniejsze polskie, socjalistyczne ataki na religię. Stały one też z nią w sprzeczności i jej zagrażały.

Oprócz tej ideologicznej była jeszcze moralna przestroga. Dla rodziców i dziadków świętokradztwem bowiem było wysadzenie mauzoleum niemieckich obrońców Górnego Śląska i integralności państwa przed polskimi formacjami, a które zawierało urny z ich prochami. Byli przekonani, że wybuch musiał ich prochy rozrzucić na placu przed nowym, komunistycznym pomnikiem poświęconym powstańcom. Więc aby nie deptać ich prochów należało pod pomnik nie chodzić.

Dysonans był wpisany na trwałe w Annaberg i dopiero wizyta papieża w 1983 roku ze słowami „ta ziemia potrzebuje wielorakiego pojednania” wyzwoliła oczekiwanie. Setki tysięcy Ślązaków wtedy zgromadzonych zaraziło się nadzieją. Ale chyba nie spodziewali się, że będzie ono trwało do dzisiaj. Zmienił się świat, upadł socjalizm a sierp i młot pozostał już tylko na pomniku Dunikowskiego. Uznano mniejszość niemiecką, miejscowości oznaczono także nazwami niemieckimi, zakazany w szkołach język niemiecki jest w nich znów nauczany, ale Annaberg nadal podzielony jest na dwie strefy. Bliską nam Ślązakom strefę modlitwy i pielgrzymek oraz treściowo nam obcą strefą państwową.

Po raz kolejny w tym roku napisałem do Prezydenta RP prośbę o przezwyciężenie tego podziału w czasie obchodów 2.05 i uczczenie pamięci wszystkich poległych w tragicznym, wywołanym przez zewnętrzne siły polskim powstaniu. 10 lat temu taką prośbę wysłuchał prezydent Komorowski a jego słowa zdawały się zacząć spełniać apel Jana Pawła II. Teraz czekamy znowu wierząc, że prezydent RP potrafi wznieść się ponad ciasne, lokalne, archaiczne i oderwane od dorobku historyków wypowiedzi i działania.

Bernard Gaida

  • Dział: Blogi

Oświadczenie posła Ryszarda Galli ws. obchodów 100. rocznicy III Powstania Śląskiego

W sprawie upamiętnienia ofiar konfliktu 1921 roku w swoim oświadczeniu opowiedział się w miniony czwartek poseł Ryszard Galla. Warto zapoznać się z tym wyważonym i pojednawczym głosem:

 Pani Marszałek! Wysoka Izbo!

W tym roku obchodzimy 100. rocznicę III Powstania Śląskiego oraz 100. rocznicę plebiscytu na Górnym Śląsku. Wydarzenia sprzed 100 lat zapisały się na trwałe w historii Europy, a zwłaszcza w historii Polski i Niemiec.

III Powstanie Śląskie do dziś naznaczone jest dramatem niezliczonej liczby rodzin i osób, które brały w nim udział, walcząc zarówno po polskiej jak i po niemieckiej stronie. Była to tragedia dla wszystkich, tragedia, której skutkiem były nie tylko ofiary ludzkie poniesione przez obie strony, ale także głęboki podział, który zakorzenił się w wielu rodzinach zamieszkujących te ziemie.

W czasie obchodów 90. rocznicy III Powstania Śląskiego na Górze Świętej Anny, prezydent RP Bronisław Komorowski powiedział: „nie zapominamy, że dramat tamtego czasu podzielił nie tylko śląskie wioski i miasta, ale także familoki a często i poszczególne śląskie rodziny”, i dalej: „składamy tutaj hołd heroizmowi powstańców, bez których Śląsk nie stałby się częścią Polski, ale szanujemy również wybory tych, którzy stanęli po drugiej stronie zmagań”. Bronisław Komorowski zwrócił także uwagę na to, że naprzeciw powstańców śląskich stanęli także inni Ślązacy, którzy czuli się Niemcami i chcieli, aby Śląsk był nadal częścią państwa niemieckiego. Te słowa boleśnie uwidaczniają, jak trudna, skomplikowana i niejednoznaczna jest historia tych ziem.

Jako poseł reprezentujący w polskim Sejmie mniejszość niemiecką, jestem świadomy tego, że III Powstanie Śląskie jest wydarzeniem bardzo polaryzującym Polaków. Nawet 100 lat później wciąż żywe są emocje tamtych wydarzeń, zwłaszcza wśród osób, których przodkowie brali udział w tym powstaniu lub były rodzinnie powiązane z powstańcami. Jednocześnie, w 100. rocznicę III Powstania Śląskiego, konieczne jest oddanie należnej czci i szacunku wszystkim, którzy w czasie jego trwania zginęli, bez względu na to, czy byli Polakami, czy Niemcami. Trzeba bowiem pamiętać o tym, że Śląsk jest od wieków obszarem mieszania się kultur, historii i języków. Mieszkały tu i wciąż mieszkają osoby, które są obywatelami polskimi, ale mają niemieckie pochodzenie. Tak potoczyły się losy historii. Dla każdej ze stron tego powstania Śląsk był domem. Każda ze stron dążyła do tego, aby był on częścią ich państwa. Stąd walki, stąd wiele ludzkich dramatów.

Bardzo bym sobie życzył, aby tegoroczne uroczystości rocznicowe odbywały się w duchu wzajemnego szacunku i pojednania. Jako członek mniejszości niemieckiej mam w tym zakresie pozytywne doświadczenia. W 2000 roku, jako reprezentanci organizacji mniejszości niemieckiej, wraz z przedstawicielami samorządu województwa opolskiego, po raz pierwszy stanęliśmy na Górze Świętej Anny, by oddać hołd wszystkim ofiarom powstania, w tym ofiarom bitwy o Górę Świętej Anny. Uczyniliśmy tak w duchu wielkiej pokory i wzajemnego szacunku, wspominając heroizm powstańców. Bardzo bym chciał, aby tego typu wydarzenia nie miały incydentalnego charakteru, a stały się pięknym zwyczajem, pielęgnowanym każdego roku.

Jako poseł Mniejszości Niemieckiej pragnę przypomnieć słowa papieża, świętego Jana Pawła II, wypowiedziane przez niego na Górze Świętej Anny w 1983 roku: „Ziemia ta bowiem wciąż potrzebuje wielorakiego pojednania”. Słowa te wciąż są aktualne. Dramat wydarzeń III Powstania Śląskiego jest wciąż obecny w ludzkich sercach, dzieląc wiele rodzin, czy też, patrząc w szerszym wymiarze, społeczność polską i niemiecką. Dlatego też z tej mównicy pragnę oddać hołd wszystkim ofiarom III Powstania Śląskiego, bez względu na ich narodowość. Zarazem chciałbym zaapelować do koleżanek i kolegów posłów: uczcijmy wspólnie pamięć wszystkich ofiar! Uczyńmy tak w duchu ponadpartyjnej współpracy! Dzięki temu Sejm RP również dołoży swoją cegiełkę do tego bardzo ciężkiego i długotrwałego procesu gojenia się głębokich ran.

Tak, ta ziemia potrzebuje wciąż wielorakiego pojednania, i jako poseł Mniejszości Niemieckiej chcę na rzecz takiego pojednania pracować.

 

Głos w sprawie obchodów 100-lecia III Powstania Śląskiego

8 kwietnia 2021 przewodniczący Związku Niemieckich Stowarzyszeń Społeczno-Kulturalnych w Polsce, Bernard Gaida, w związku ze zbliżającymi się obchodami 100. rocznicy III Powstania Śląskiego na Górze Św. Anny, wystosował do Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej pismo, nawołujące do upamiętnienia obu stron konfliktu i przypominające uchwaloną w 2019 roku rezolucję ZNNSK w Polsce rezolucję. 

Pismo zostało rozesłane m.in. do Marszałek Sejmu Elżbietę Witek, Marszałka Senatu prof. Tomasza Grodzkiego, prezesa Rady Ministrów Mateusza Morawieckiego, konsul Generalnego Niemiec we Wrocławiu Hansa Jörga Neumanna, posła na Sejm RP Ryszarda Galli oraz pełnomocnik rządu federalnego ds. przesiedleńców i mniejszości narodowych, prof. dra Bernda Fabritiusa.

Treść pisma prezentujemy poniżej:

 

   Pismo Przewodniczącego VdG do Prezydenta RP Andrzeja Dudy ws. obchodów 100-lecia Powstań Śląskich

Pismo Przewodniczącego VdG do Prezydenta RP Andrzeja Dudy ws. obchodów 100-lecia Powstań Śląskich_2

 

Z pełną treścią rezolucji delegatów ZNNSK w Polsce można się zapoznać TUTAJ.

 

„Jest czas na to, by oddać cześć obydwu stronom” – ale czy na pewno?

W maju 2021 roku, w związku z obchodami setnej rocznicy III powstania Śląskiego, ma zostać odsłonięty w Opolu nowy pomnik. Zlokalizowany na cmentarzu w Półwsi monument upamiętni osoby poległe podczas walk 1921 roku; okazuje się jednak, że będzie wspomnieniem tylko jednej strony tego tragicznego w skutkach konfliktu.

W uzasadnieniu radnych czytamy: "Inicjatywa upamiętnienia bohaterów Powstań Śląskich ma na celu oddanie czci 67 osobom pochodzącym z powiatu opolskiego, które oddały swoje życie w Powstaniach Śląskich i które powinny być dla przyszłych pokoleń wzorem patriotyzmu oraz umiłowania polskości".

Nadzieję na wspólny sposób upamiętnienia wydarzeń 1921 roku Związek Niemieckich Stowarzyszeń Społeczno-Kulturalnych w Polsce wyraził już w 2019 roku, ogłoszonym jako rok Powstań Śląskich: „W symboliczną 100 rocznicę tamtych wydarzeń pragniemy, bez względu na poglądy, w duchu chrześcijańskim oddać cześć wszystkim, którzy za swą postawę zapłacili najwyższą cenę, oddając swe życie. Ze smutkiem pochylamy się nad tymi, którzy w czasie tamtych wydarzeń i po nich cierpieli dyskryminację, wykluczenie lub na skutek przesiedleń utracili swoje domy i swój Heimat. Dotknęło to nie tylko naszych przodków na Śląsku, ale także na Mazurach. Z szacunkiem pochylamy się przed tymi, którzy z wiarą w nową rzeczywistość powojenną i w poczuciu obowiązku obywatelskiego oddawali swe głosy w plebiscytach".

Postawę takiego szacunku na Górze św. Anny przedstawił Prezydent Bronisław Komorowski, który mówiąc o powstańcach powiedział: "Za to marzenie, za ten sen o polskim Śląsku wielu oddało życie tu na Górze św. Anny. Przed ich marzeniami, przed ich ofiarą chylimy wszyscy dzisiaj głowy". Dodał jednak przy tym, że "naprzeciw powstańcom byli także inni Ślązacy - ci, którzy czuli się Niemcami i chcieli, by Śląsk pozostał nadal częścią państwa niemieckiego. Nie zapominajmy, że dramat tamtego czasu podzielił nie tylko śląskie wioski i miasta, ale także familioki, a często i poszczególne śląskie rodziny. (...) Tak, jak nasi przodkowie składamy tutaj hołd heroizmowi powstańców, bez których Śląsk nie stałby się częścią Polski, ale szanujemy również tutaj wybory tych, którzy stanęli po drugiej stronie zmagań."

Tym bardziej więc po tylu latach, które upłynęły od zakończenia powstań, smutek wzbudza jednostronność upamiętnienia ofiar. Widocznie cały czas jeszcze nie dojrzeliśmy jako społeczeństwo do tego, by umieć na minione wydarzenia spojrzeć z dystansem. Profesor Robert Traba, poruszając temat zbiorowego pamiętania, stwierdza: „traktując »własną« pamięć (indywidualną czy zbiorową) jako jedynie prawdziwą, otwieramy przestrzeń permanentnych konfliktów”.

W upamiętnianiu najistotniejsza jest treść, jaką ono ze sobą niesie. Niedawno obchodziliśmy 100-lecie plebiscytu na Górnym Śląsku. Podczas zorganizowanej przez VdG z tej okazji dyskusji prelegenci poruszali temat z różnych punktów widzenia; bo Górny Śląsk i jego historię niełatwo ująć w proste schematy. „Każde upamiętnienie tak naprawdę ma sens, jeśli coś zmienia w teraźniejszości albo patrzy w przyszłość" - mówił na zakończenie przewodniczący VdG, Bernard Gaida. "Jest czas na to, by oddać cześć obydwu stronom, które wtedy stały naprzeciwko siebie. Bo to samo było moralne prawo tych, którzy chcieli Górnego Śląska w granicach Niemiec i tych, którzy chcieli Górnego Śląska w granicach Polski. Jest czas, by w tym miejscu podjąć narrację, która równo uczci obie strony konfliktu i właściwie spojrzy na problem podziału górnośląskiego Heimatu”.

Źródła:
Opole. W mieście powstaną dwa nowe pomniki: bohaterów Powstań Śląskich i rotmistrza Witolda Pileckiego. NTO
Rezolucja dot. Roku Powstań Śląskich, VdG
Robert Traba: Polska i niemiecka kultura pamięci.

 

 

Subskrybuj to źródło RSS