Log in

Schlesien Journal 30.06.2020

Dziś odwiedzimy Bogacicę koło Kluczborka w której powstało muzeum „Chatka Starzików”. Muzeum powstało z inicjatywy pań ze stowarzyszenia „Bogatalanta”. Wiceprzewodniczący Bundestagu Thomas Oppermann odwiedził Mniejszość Niemiecką w Opolu. W Stolarzowicach w województwie śląskim oddano cześć ofiarom tzw. Tragedii Górnośląskiej.
 
 
  • Dział: Video

Spotkanie Thomasa Oppermanna z przedstawicielami Mniejszości Niemieckiej w Polsce!

24 czerwca 2020 r. Wiceprezydent Bundestagu, Thomas Oppermann spotkał się po raz pierwszy z przedstawicielami Mniejszości Niemieckiej w Polsce w siedzibie Związku Niemieckich Stowarzyszeń Społeczno-Kulturalnych w Opolu. Jest to jego pierwsza wizyta na Śląsku, w trakcie której wyraził duże zainteresowanie tematyką Mniejszości Niemieckiej w Polsce.
 
Podczas spotkania poruszono następujące tematy:
 
 •  nowe projekty Związku (außerschulische Sprachförderung, Bildung und Forschungszentrum der deutschen Minderheit in Polen), których realizacja możliwa jest dzięki nowemu finansowaniu, na podstawie uchwały z Bundestagu,
 
 •  struktura Mniejszości Niemieckiej w Polsce, m.in. Związek Młodzieży Mniejszości Niemieckiej (BJDM),
 
 •  błędna interpretacja Ministerstwa Edukacji Narodowej, dotycząca zakazu łączenia nauczania języka niemieckiego jako języka mniejszości i języka niemieckiego jako języka obcego w klasach VII i VIII szkół podstawowych,
 
 •  tablice dwujęzycznych miejscowości,
 
 •  kwestia symetrii w polityce mniejszościowej.
 
 
 
Zdjącia: Rudolf Urban

EbRVEq9XsAAFKXXEbRVDUnWAAEzgMO

LXX posiedzenie Komisji Wspólnej Rządu i Mniejszości Narodowych i Etnicznych

W dniu dzisiejszym, 17 czerwca 2020 r. odbywa się w Warszawie LXX posiedzenie Komisji Wspólnej Rządu i Mniejszości Narodowych i Etnicznych. Jest to pierwsze posiedzenie Komisji Wspólnej w 2020 r., gdyż posiedzenie zaplanowane na marzec br. nie odbyło się w związku z pandemią koronawirusa (COVID-19)
W przeddzień posiedzenia plenarnego Komisji, 16 czerwca 2020 r. wieczorem, odbyło się posiedzenie strony mniejszościowej KWRiMNiE.

Na czerwcowym posiedzeniu Komisji poruszone zostaną kwestie kluczowe dla mniejszości: założenia polityki państwa wobec mniejszości, najważniejsze kwestie wymagające rozwiązania, sytuacja mniejszości w warunkach pandemii koronawirusa, reforma systemu oświaty w odniesieniu do edukacji mniejszościowej, stan przygotowań do Narodowego Spisu Powszechnego 2021.

W posiedzeniu bierze udział: Bernard Gaida, przewodniczący Związku Niemieckich Stowarzyszeń Społeczno-Kulturalnych w Polsce, Rafał Bartek, przewodniczący Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego Niemców na Śląsku Opolskim i Ryszard Galla, poseł na Sejm w RP. 

Porządek obrad LXX posiedzenia Komisji Wspólnej Rządu i Mniejszości Narodowych i Etnicznych:

godz. 09.00 – 09.10

  1. Wręczenie powołań dla nowych członków Komisji Wspólnej (10 min.)

 

godz. 09.10 – 09.20

  1. Zatwierdzenie protokołu z LXIX posiedzenia Komisji Wspólnej (10 min.)

 

godz. 09.20 – 09.35

  1. Założenia polityki państwa wobec mniejszości narodowych i etnicznych oraz społeczności posługującej się językiem regionalnym

-        wystąpienie Pana Błażeja Pobożego, Podsekretarza Stanu w MSWiA (15 min.)

godz. 09.35 – 10.40

  1. Najważniejsze zagadnienia dotyczące mniejszości narodowych i etnicznych

-        wystąpienie Pana Grzegorza Kuprianowicza, Współprzewodniczącego Komisji Wspólnej (15 min.)

-        dyskusja nad punktami 3 i 4 porządku obrad (50 min.)

godz. 10.40 – 11.40

  1. Mniejszości narodowe i etniczne oraz społeczność posługująca się językiem regionalnym w warunkach pandemii

-        wystąpienie Pana Grzegorza Kuprianowicza, Współprzewodniczącego Komisji Wspólnej (10 min.)

-        wystąpienie przedstawiciela DWRMNiE (10 min.)

-        dyskusja (40 min.)

godz. 11.40 – 12.10

  1. Informacja o stanie prac nad modyfikacją systemu oświaty mniejszościowej oraz strategiami oświaty poszczególnych mniejszości

-        wystąpienie przedstawiciela MEN (10 min.)

-        dyskusja (20 min.)

godz. 12.10 – 12.40

  1. Deklaracja w sprawie oświaty mniejszości narodowych w Rzeczpospolitej Polskiej i Republice Litewskiej

-        wystąpienie przedstawiciela MEN (10 min.)

-        dyskusja (20 min.)

godz. 12.40 – 13.10

  1. Założenia Program integracji społecznej i obywatelskiej Romów w Polsce na lata 2021-2030

-        wystąpienie przedstawiciela MSWiA (10 min.)

-        dyskusja (20 min.)

godz. 13.10 – 13.45

  1. VII raport dot. sytuacji mniejszości narodowych i etnicznych oraz języka regionalnego w RP (tzw. raport ustawowy, art. 31 ust 3 ustawy o mniejszościach)

-        wystąpienie przedstawiciela MSWiA (10 min.)

-        dyskusja (25 min.)

godz. 13.45 – 14.15

  1. Stan przygotowań do Narodowego Spisu Powszechnego 2021

-        wystąpienie przedstawiciela GUS (10 min.)

-        dyskusja (20 min.)

godz. 14.15 – 14.45

  1. Sprawy bieżące

 

 104222420 184624319647085 4389969368380954879 n104150920 724075091743074 6101745034790488618 n104668764 975519539544299 3015230721209189326 n104203964 2624866981111152 6169155941840297931 n

 

Upamiętnienie Ofiar Obozu Zgoda w Świętochłowicach

W ubiegłym roku odbył się 25 Dzień Pamięci Ofiar Obozu Zgoda. W tym roku uroczystości upamiętniające stoją pod znakiem 75. rocznicy zakończenia wojny i powojennej tragedii Niemców w Polsce, jednak ze względu na obecną Dzień pamięci miał ograniczony wymiar. W sobotę, 13 czerwca 2020 roku mniejszość niemiecka w województwie śląskim upamiętniła Ofiary Obozu Zgoda w Świętochłowicach. Dzień pamięci rozpoczął się Mszą Św. w języku niemieckim w Kościele pw. św Józefa w Chorzowie. Po Mszy odbyło się krótkie upamiętnienie przy pomniku-bramie. (Źródło: Mniejszość Niemiecka Woj. Śląskiego, Facebook)

Treść przemówienia Bernarda Gaida, Przewodniczącego ZNSSK w Polsce wygłoszonego 13 czerwca 2020 roku, w Świętochłowicach-Zgodzie:

Przed 75 laty 8 maja 1945 roku oficjalnie zakończyła się II wojna światowa. Zbudzona została idea przekucia mieczy na lemiesze. Podjęto wysiłek powrotu do pokojowego życia pomimo bólu i cierpień, które dotknęły dziesiątki milionów ludzi wielu narodów. Jednak powojenne przesunięcia granic oraz ustalenie stref wpływów pomiędzy zwycięzcami w konsekwencji spowodowały nie tylko podział Europy „żelazną kurtyną”, ale także wypędzenia i przesiedlenia milionów osób z ich ojczyzn. Regiony niemieckiego Wschodu, Śląsk, Pomorze, Prusy Wschodnie stały się zachodnimi i północnymi terenami Polski. Na tej ziemi spotkali się Polacy w dużej części zmuszeni do opuszczenia byłych wschodnich terytoriów Polski z pozostałą niewielką resztą niemieckich jej mieszkańców, którzy na skutek różnych decyzji i kolei losów na niej pozostali. Było to niełatwe spotkanie, gdyż przez pierwsze lata Niemcy pozbawieni praw publicznych poddawani byli różnorakim szykanom".

Styczeń na Śląsku prowadzi nasze myśli ku tragicznym wydarzeniom sprzed 75 lat. Od wielu lat jesteśmy zarówno w Świętochłowicach-Zgodzie, w Mysłowicach-Rosengarten jak i w Łambinowicach. Pojęcie Tragedia Górnośląska przyjęło się już w przestrzeni publicznej Śląska chociaż w bardzo różny sposób. Jedni przyzwyczaili się te zbrodnie na cywilnej ludności zakwalifikować do zbrodni komunistycznych, inni przyzwyczaili się stale zapewniać, że jest to zbrodnia, gdyż ofiary były Ślązakami a jedynie uznawano ich za Niemców (tak jakby stanowiło to różnicę) a jeszcze inni stale sądzą, że jedynymi sprawcami i organizatorami byli Rosjanie. Niemal wszyscy jednak myślą o niej wyłącznie w kategoriach Śląska a nawet jedynie jego wschodniej części czyli Górnego Śląska. Tymczasem kiedy w dwa lata temu otwierałem w Berlinie wystawę poświęconą wszystkim 25 mniejszościom niemieckim w Europie musiałem stwierdzić, że los cywilnej ludności niemieckiej w krajach Europy środkowej był identyczny: wypędzenia, obozy zwane obozami pracy, deportacje do ZSRR, gwałty, cierpienie i śmierć. Tak było w Rumunii, na Węgrzech, w Czechosłowacji i w całych Niemczech wschodnich a więc na Śląsku, Pomorzu, w Prusach Wschodnich i Zachodnich, w Gdańsku, Łodzi czy Poznaniu. Kiedy więc stoimy przy tablicach czy grobach pomordowanych na Śląsku pamiętajmy także o pomordowanych Niemcach Sudeckich, deportowanych z Siedmiogrodu, wypędzonych z Węgier, zgwałconych kobietach na Warmii, zagłodzonych dzieciach z Królewca, sierotach z Mazur zabłąkanych w litewskich lasach, o matkach, którym w Potulicach odebrano niemowlęta. Nie licytujmy się tu na Śląsku w skali cierpień z innymi, którzy również stali się ofiarami zwycięzców. Bo jak porównać to cierpienie? Cierpienie rodzin tych pomordowanych z tymi, których członków rodzin zesłano do Donbasu czy na Sybir. Jak zmierzyć ból osierocenia niemieckich dzieci z Mazur, na których rękach umierały matki i omy a które uciekały wygłodzone byle dalej od terenów pod polską administracją, instynktownie na wschód, za Niemen, na Litwę, gdyż Litwini byli dla nich lepsi. Jaką miarą zmierzyć świadomą czy nieświadomą utratę tożsamości, zmianę imienia, religii dzieci odebranych matkom w Potulicach i przekazanych do adopcji polskim parom. Albo tym, które jako Wolfskinder traciły tę tożsamość w litewskich rodzinach, do których uciekły. Jak mierzyć ból ich matek, które resztę życia spędziły na ich bezskutecznym poszukiwaniu. Pamiętajmy, że kiedy świat świętował pokój, wtedy pomiędzy Bałtykiem, Adriatykiem i Morzem Czarnym cierpienie często dopiero zaczynało zbierać swoje żniwo. Dziś tutaj symbolicznie stoimy przy jednym z niezbyt wielu miejsc naszej pamięci. Szerokiej i znacznie wykraczającej poza Śląsk. Większość tych miejsc nadal nie ma pomników ni tablic. Dlatego trzy lata temu w Pałacu Prezydenckim w Warszawie jako Niemiec i Ślązak jednocześnie powiedziałem: „Że Polska to także obywatele nie-Polacy z inną wrażliwością i pamięcią historyczną, ale z tymi samymi obowiązkami i prawami” oraz, że ciągle apelujemy nie tylko o lepszą edukację, dostęp do mediów, ale „o szacunek także dla naszych miejsc pamięci”. Tutaj na naszych „nielicznych w stosunku do rozmiaru gehenny” śląskich miejscach pamięci o tragedii powojennego czasu zawsze wzywam by pamiętać o wszystkich ofiarach zwycięzców, bo o nich zwykle historia milczy. My więc musimy wołać, by przypominać o tych, którym było dane dożyć końca wojny ale nie przeżyć pokoju. Jednak nie byłbym sobą, gdybym nie powiedział, że cierpienie nie zna narodowości a ofiary i sprawcy byli pośród nich wszystkich. Nasze chrześcijaństwo wymaga, byśmy za nich wszystkich się modlili, a to upamiętnianie czynili narzędziem pokoju i zgody a nie podziałów, które coraz częściej są naszą rzeczywistością.

104049210 3970807406323596 945005976264785699 o

104248468 3260478927316579 6304258513632070276 n104001088 3970807506323586 8613818454373118581 o104192760 3260478940649911 590381766130955809 n

 Zdjęcia: Anita Pendziałek 

 

Schlesien Journal 09.06.2020

Rozmowa z wójtem gminy Murów Michałem Golenią na temat pandemii koronawirusa i jej wpływu na samorządy ich budżety i życie mieszkańców. Zaproszenie na konkurs niemieckojęzycznej piosenki dla dzieci i młodzieży „Superstar” organizowany przez TSKN na Śląsku Opolskim. Nasza redakcja tworzy archiwum materiałów video dotyczących kulis uznania Mniejszości Niemieckiej w Polsce, w związku z tym poszukujemy starych nagrań wideo.

  • Dział: Video

Spotkanie noworoczne Pary Prezydenckiej z przedstawicielami kościołów i związków wyznaniowych oraz mniejszości narodowych i etnicznych obecnych w Polsce

14 stycznia br. członkowie Komisji Wspólnej Rządu i Mniejszości Narodowych i Etnicznych, reprezentujący mniejszości, wzięli udział w spotkaniu noworocznym Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Andrzeja Dudy wraz z Małżonką z przedstawicielami kościołów i związków wyznaniowych oraz mniejszości narodowych i etnicznych obecnych w Polsce.
Podczas spotkania w imieniu mniejszości narodowych i etnicznych oraz społeczności posługującej się językiem regionalnym przemawiał i składał życzenia noworoczne współprzewodniczący Komisji Wspólnej Rządu i Mniejszości Narodowych i Etnicznych Grzegorz Kuprianowicz.
W spotkaniu wziął udział p. Peter Jeske, członek Zarządu Związku Niemieckich Stowarzyszeń Społeczno-Kulturalnych w Polsce.

 

Schlesien Journal 22.10.2019

Rozmowa z Bernardem Gaidą, przewodniczącym Związku Stowarzyszeń Społeczno-Kulturalnych w Polsce i kandydatem na posła na temat wyniku wyborczego KWW Mniejszość Niemiecka. Fundacja Rozwoju Śląska rozdała uczniom stypendia im. Johanna Krolla. Szkoły podstawowe stowarzyszenia Pro Liberis Silesiae rozpoczynają współpracę ze szkołą podstawową w Ingolstadt.

  • Dział: Video

Wywiad wyborczy z Bernardem Gaidą, kandydatem MN na posła w polskim Sejmie

Poseł, senator to dla MN siła i pomoc

Z Bernardem Gaidą, kandydatem mniejszości niemieckiej na posła w polskim Sejmie, rozmawia Krzysztof Świerc

 

Proszę powiedzieć, od kiedy pasjonuje Pana polityka i co sprawiło, że Pan się nią zainteresował.

Społeczne zaangażowanie było ze mną od lat młodzieńczych. W PRL było ono najpierw ograniczone do zaangażowania przy szkole czy parafii w Dobrodzieniu i opierało się w praktyce na chrześcijańskim ideale służby bliźnim. Od czasu studiów było ono już sterowane sprzeciwem wobec socjalistycznego systemu wartości, a od pierwszej wizyty Jana Pawła II – wiarą w to, że on upadnie. To się już demonstrowało udziałem w kółkach samokształceniowych przy tygodniku „Więź”, studiami teologii i filozofii na „nie uznanym” Papieskim Wydziale Teologicznym, a po powstaniu „Solidarności” – w silnych ruchach studenckich. Przełomem był wybór na wiceprzewodniczącego pierwszego w Polsce samorządu studenckiego, który przegłosował w referendum wotum nieufności wobec SZSP. Po stanie wojennym i okrągłym stole było to zaangażowanie w pierwsze wybory samorządowe. Funkcja przewodniczącego Rady Miejskiej w Dobrodzieniu przez dwie kadencje, Rady Powiatu w Oleśnie i wreszcie wiceprzewodniczącego w Sejmiku Woj. Opolskiego, a potem dostrzeżenie wagi i znaczenia pracy dla samej MN, co sprawiło, że zostałem prezydentem VdG w Polsce – organizacji skupiającej całą mniejszość niemiecką.

Od listopada 2016 roku jest Pan przewodniczącym Grupy Roboczej Mniejszości Niemieckich w Europie (część FUEN). Trzy lata pełnienia tej funkcji to olbrzymie doświadczenie, ale czy można je skutecznie przekuć na polskiej scenie politycznej?

To trzy lata przekuwania dość luźnej struktury w stabilną reprezentację Niemców z ponad 21 krajów. Ta funkcja pozwala mi dokonywać porównań sytuacji mniejszości narodowych, a niemieckich w szczególności. Pozwala widzieć, jak wiele nam brakuje do poziomu szkolnictwa niemieckiego w Rumunii czy partycypacji politycznej na Węgrzech lub w Danii. Jako członek Dialog Forum, czyli platformy eksperckiej przy Unii Europejskiej, mam dodatkową szansę na to, by z poziomu unijnego próbować edukować polskich polityków w problematyce mniejszościowej i jej europejskich rozwiązań. Na razie często chwalą się rzekomymi wysokimi standardami polityki mniejszościowej w Polsce, nie dostrzegając stale negatywnej oceny realizacji postanowień Europejskiej karty języków regionalnych i mniejszościowych. Pamiętam, jak członkowie Komisji Mniejszości Narodowych mijającej kadencji Sejmu spotkali się z abp. A. Nossolem, który zadał pytanie, czy znają Orędzie Jana Pawła II na Światowy Dzień Pokoju w 1989 roku pt. „Poszanowanie mniejszości warunkiem pokoju”, które w świecie wartości wyprzedziło ww. Kartę czy Konwencję ramową o ochronie mniejszości narodowych. W większości go nie znali. Zdziwienie naszego biskupa było ogromne, że ktoś nie znający podstaw może być członkiem takiej komisji. Z dalszych działań wielu członków tej komisji domyślam się, że do dzisiaj tego dokumentu nie przeczytali.

 

Dlaczego zdecydował się Pan na start w nadchodzących wyborach parlamentarnych?

W minionej kadencji cały Sejm RP miał tylko jednego posła reprezentującego mniejszości narodowe. To nasz poseł Ryszard Galla. Tendencje w partiach politycznych i państwie sprzyjają dzisiaj odsuwaniu ludzi ze środowisk narodowo czy etnicznie innych na bok. Odsuwaniu całej tej problematyki. Zauważmy, że kiedy mówi się o tradycyjnej polskiej tolerancji, to mówi się o historii sprzed kilku wieków. Bez posła mniejszości niemieckiej w parlamencie może być dla wszystkich mniejszości tylko gorzej. Trzeba więc na liście KWW Mniejszość Niemiecka postaci z dorobkiem, jednoznacznych i rozpoznawalnych, by miała ona szansę.

 

Lata działalności politycznej Bernarda Gaidy to pasmo sukcesów, które z perspektywy czasu budzą Pana szczególną dumę i radość?

Nie przesadzajmy z tym pasmem sukcesów. Na pewno udało mi się w pierwszej kadencji Rady Powiatu Oleskiego przyczynić do integracji tak różnych gmin dawnego województwa częstochowskiego i opolskiego, ziem śląskich i sieradzkich. Wiele inwestycji komunalnych czy wydarzeń na tych szczeblach samorządowych, gdzie mnie wyborcy postawili, powstało dzięki też mojemu zaangażowaniu, a nawet inicjatywie. Jedną z nich, niestety obecnie raczej uwiędłą, były spotkania artystyczne mniejszości narodowych i etnicznych „Źródło” w Dobrodzieniu. Jako prezydentowi VdG udało mi się tę organizację uczynić faktycznym reprezentantem całej społeczności niemieckiej wobec obydwu rządów. Niestety, niektóre z naszych organizacji słabną, są skłócone, nie nadążają. To mnie boli, bo potrzebujemy siły. Poseł czy senator to jest dla MN siła i motywacja z jednej strony, a pomoc z drugiej.

 

Załóżmy wariant optymistyczny – Bernard Gaida został posłem. Co wówczas będzie dla niego priorytetem? Co na takim wyborze zyskać może województwo opolskie, jego mieszkańcy i MN?

KWW Mniejszość Niemiecka to, co prawda, śląskie, regionalne ugrupowanie, ale to jednak grupa charakteryzująca się silną proeuropejską orientacją. W tym kontekście będę walczył o wszystko, co Polskę integrowałoby silnie w ramach UE, zwalczał z kolei wszystkie tendencje i skłonności szkodzące relacjom polsko-niemieckim. Przeciwnie, będę czynił wszystko, aby poprawiać komunikację tak społeczną, jak i techniczną pomiędzy naszym regionem a Niemcami. Inwestuje u nas mały i średni biznes niemiecki, stąd trudniej jest powiązać potrzeby edukacyjne niemieckich inwestorów ze szkołami z językiem wykładowym niemieckim, które mogą służyć też dzieciom ze śląskich rodzin. Model węgierski, czyli niemiecka szkoła koło fabryki Audi czy Mercedesa, jest u nas trudniejszy, ale nie niemożliwy. Przepisy oświatowe muszą to ułatwiać. Trzeba wiele zrobić, aby szkolnictwo dla mniejszości narodowych zacząć zbliżać do pozytywnych standardów europejskich. Redukcja godzin języka niemieckiego dla środowiska mniejszości niemieckiej w ostatnich klasach szkoły podstawowej pokazuje, że MEN jest na etapie cofania już osiągniętych standardów, a nie ich poprawiania. To stajnia Augiasza, która na dodatek jest zadufana w sobie. Zapowiedzi utworzenia województwa częstochowskiego realnie zagrażają powiatowi oleskiemu, a co za tym idzie całemu województwu. Będę się sprzeciwiał burzeniu zintegrowanego regionu. Nie chodzi tylko o podział administracyjny, ale o szacunek dla spójności ziem kulturowo śląskich.

 

Pana profesjonalizm, pracowitość, zapał, chęć zmian na lepsze przedstawiciele MN znają doskonale. Czy jednak głosujących z polskiej większości też Pan zdoła do siebie przekonać? To może być kluczem do sukcesu…

Jako przedsiębiorca widzę obecną beztroskę w zakresie gospodarowania budżetem. Ona się może skończyć katastrofą, a pozytywny rozwój gospodarczy ostatnich 30 lat wyhamować. Obciążenia kosztów pracy i przedsiębiorców, by sfinansować transfery społeczne, lawinowy skok płacy minimalnej, wzrost składki na ZUS wymagają głosu rozsądku. Jestem przedsiębiorcą i takim głosem będę. Gospodarka Niemiec ma znane i światowe koncerny, ale w rzeczywistości jej stabilność oparta jest na MŚP i firmy rodzinne. Rozwój gospodarczy Polski przybrał na szczęście podobny kierunek. W styczniu 2019 roku powstawało 900 jednoosobowych firm dziennie. Ta tendencja wymaga umiejętności. Żałuję, że polityka oświatowa nie leży w kompetencjach regionów, bo uważam, że na pragmatycznym Śląsku łatwiej byłoby szkoły zmienić tak, by zamiast kształtować ludzi na członków narodu i państwa, raczej budziły silne, uspołecznione i przedsiębiorcze osobowości. W skali kraju trudniej, ale chciałbym być rzecznikiem takiej zmiany. MN od początku uważa, że prawdziwa integracja społeczna i umiłowanie Heimatu możliwe jest wyłącznie poprzez prawdę o nim, która w scentralizowanym nauczaniu historii się nie przebija. Uważam, że wszystkim, tzn. Polakom i Ślązakom (a tutejsza MN to właśnie Ślązacy), tutaj mieszkającym jest potrzebna nauka o regionie, szkolna i pozaszkolna. Musi obejmować historię, tradycję, języki itd. Wtedy będziemy mieli więcej zgody, ale też odrestaurowanych zabytków i mniej smutnych ruin niemieckiego dziedzictwa kulturowego. W czasie kampanii mówiłem, że w system podatkowy należy wpleść możliwość ulg podatkowych dla wszystkich, którzy podejmą się zadań, wyręczając państwo. Do nich należy ochrona zabytków.

 

Czy jako wieloletni działacz MN czuł Pan i czuje pomoc parlamentarzystów z województwa opolskiego, kiedy podejmuje się konkretnych wyzwań przedsięwzięć z myślą o lokalnej społeczności?

Jeśli pyta pan o wyzwania o charakterze mniejszościowym, to niestety poza posłem Gallą raczej nie mogliśmy liczyć na innych posłów. A przecież chociażby fakt, że do naszego województwa sumarycznie trafia największa w Polsce kwota subwencji dodatkowej na nauczanie języka mniejszości narodowej, która przez lata potężnie wspomaga budżety samorządów, można byłoby się spodziewać, że w nasz konflikt z MEN włączą się inni posłowie. Jednak ma się wrażenie, że ta lokalność, a już zwłaszcza związana z MN, nie przebija się w partiach politycznych. Dlatego musimy mieć własnego posła.

 

 

 

Bernard Gaida po godzinach

Czy ma Pan jakieś hobby i – mimo mnogości zajęć – na nie czas?

Bardzo lubię robić zdjęcia, ale brakuje czasu na ich porządkowanie, a zwłaszcza dzielenie się nimi. A jest dużo dobrych.

Największe obecnie marzenie?

Mieć czas na pisanie, bo to mi najlepiej wychodzi, a wiek wskazuje, że należałoby zacząć spisywać doświadczenie, spotkania, podróże i myśli, które się kłębią. Nie myślę jednak o formie pamiętników. Niedawno zrealizowałem wielkie marzenie odwiedzenia Ziemi Świętej. Ale szlak św. Jakuba jeszcze przede mną.

Gdyby Pan mógł, co by zmienił w swojej przeszłości?

Nie myślę tymi kategoriami. Chciałem być reżyserem filmowym, bo podziwiałem filmy Bergmana i chciałem robić coś wyjątkowego. Dziś widzę, że robiłem zawsze coś wyjątkowego, nie robiąc filmów. Zostałem teologiem i inżynierem, założyłem firmę, mam zaszczyt służyć wyjątkowej społeczności, Niemcom w Polsce, a ostatnio także w Europie i dawnym ZSRR. Poznaję przez to wyjątkowych ludzi. Nie chciałbym tego zmieniać.

Jest ktoś, kto bardzo Pana zawiódł w życiu?

Niemal cała klasa polityczna wywodząca się z Solidarności. Byłem mentalnie, a z niektórymi ważnymi ludźmi personalnie związany. Degrengolada tego środowiska, nienawiść, z jaką się traktują, przykład, jaki dają, sprawia, że wielkie dziedzictwo tego ruchu się stoczyło. Jego wartość ma wielkie, ale już tylko historyczne znaczenie. „Etyka Solidarności” Tischnera, którego znałem, jest martwym pojęciem filozoficznym. Profesor o niej pisał, bo miała trwać!

Jak postrzega Pan polską politykę?

W ostatnią niedzielę kampanii wyborczej miałem przykre doświadczenie debaty w Loży Radiowej Radia Opole. Zamiast mówić o obciążeniach kosztów pracy przez posunięcia rządu spora część czasu została stracona na kłótnie o wysoki stan konta p. Janusza Kowalskiego, a ten z kolei naśmiewał się z rzekomego dyletanctwa p. Witolda Zembaczyńskiego, który jakoby nie dał rady poprowadzić naleśnikarni. Po próbach mówienia na temat pozostało mi z przyjemnością oświadczyć, że mniejszość niemiecka w wojnie plemiennej partii ogólnopolskich nie będzie brała udziału. Dopełnia tego obrazu przykład pani minister przedsiębiorczości i technologii Jadwigi Emilewicz, która w przypływie szczerości we wrześniu oświadczyła, że ogłoszony na konwencji PiS projekt podwyżki płacy minimalnej nie był z nią konsultowany. A wprowadzenie składki ZUS od dochodu przedsiębiorcy tylko ona tłumaczy (potwierdził to w Loży Radiowej Radia Opole Marcin Ociepa, który jest sekretarzem stanu w tym samym ministerstwie, co pani Jadwiga Emilewicz) inaczej niż premier. Taki jest obraz polityki polskiej. Karykaturalny, choć nie śmieszny.

Cytat

Tendencje w partiach politycznych i państwie sprzyjają dzisiaj odsuwaniu na bok ludzi ze środowisk narodowo czy etnicznie innych.

Plik do pobrania:

WPL 1436 13 02 1

 

 

Subskrybuj to źródło RSS